Władysław Syrokomla 1823–1862
Pomnik Mikołaja Kopernika

SYROKOMLAAle ja tu przyszedłem z celami inszymi.
Idę szukać dziejowych pamiątek tej
ziemi. […]
Poszukajmy ich dalej – oto wzrok
spotyka
Wykowaną ze spiżu postać Kopernika.
Ze sferą niebios w ręku, z podniesioną
głową,
Obrotowi niebiosów daje postać nową,
Sprawdza prorocze słowa ścisłymi
rachuby,
O! nie wydrą nam obcy, nie wydrą tej
chluby.
Wrażenia pielgrzyma po swojej ziemi.

Poemat I. Z Litwy do Wielkopolski, 1860

Ludwik Kondratowicz, znany pod pseudonimem Władysław Syrokomla, określany bywa przez badaczy mianem „ironicznego obserwatora rzeczywistości”, gdyż swoją twórczością poetycką zwraca się ku zwykłemu życiu i jego opisowi. W swoim czasie był niezmiernie popularnym i cenionym pisarzem. Uznaniu i rozgłosowi, jaki zyskał także poza rodzinną Białorusią i Wileńszczyzną, dało wyraz przyjęcie zgotowane mu w Warszawie w 1856 roku, w Poznaniu – gdzie doszło nawet do patriotycznej manifestacji uczuć w teatrze, i w Krakowie w 1858. Warszawę – stolicę ówczesnego Królestwa Polskiego – odwiedził Syrokomla czterokrotnie: w 1856, 1857, 1858 oraz w 1861 roku. Echem trzeciej podróży są pisane wierszem „Wrażenia pielgrzyma…”. Bogaty opis dziewiętnastowiecznej Warszawy zawarty jest w czterech rozdziałach poematu (XI–XIV). Osobą mówiącą jest tu „Pielgrzym”, który wnikliwie przygląda się okazałemu miastu i ze zdumieniem odkrywa jego bogactwa, przepych. Wizerunek stolicy współtworzą w dużej mierze jej „dziejowe pamiątki”. W poemacie wymienione zostają między innymi pomniki zasłużonych osób: Stanisława Staszica, Stanisława Małachowskiego, Jana Sobieskiego, Franciszka Karpińskiego. Najbardziej rozbudowany opis dotyczy pomnika Mikołaja Kopernika. Feliks Fornalczyk komentuje: ,,Dla Syrokomli, poety, tłumacza i dramaturga o rozgłośnej sławie, związanego całym swoim życiem i twórczością z ubogą szlachtą prowincji wileńskiej, Warszawa, jej życie umysłowe i literackie, były od dawna przedmiotem uważnego zainteresowania i wręcz kultu. I choć z latami niejeden raz się doń rozczarował, przecież do ostatnich chwil życia pozostawał wierny przeświadczeniu nakazującemu traktować stolicę Królestwa jako symbol ciągłości instytucji narodowych i centrum wszystkich Polaków”. Wacław Kubacki pisze o Władysławie Syrokomli następująco: „Był równocześnie namiętnym obrońcą chłopów i piewcą narodowych tradycji, reprezentowanych przez szlachecką Rzeczpospolitą; pełnym swobody gawędziarzem o dawnym obyczaju i satyrycznym biczem na życie kresowego ziemiaństwa; rzewnym ludowym pieśniarzem i pogodnym, sarmackim humorystą na krajowym Parnasie”.

Pomnik Mikołaja Kopernika jest pierwszym pomnikiem świeckim, wyłączając pomniki władców i wodzów. Przedstawia Mikołaja Kopernika siedzącego na granitowym cokole, w rzymskiej todze, z modelem układu słonecznego i z cyrklem w rękach. Znajduje się przed fasadą Pałacu Staszica przy Krakowskim Przedmieściu. W 1810 roku inicjatywę budowy pomnika wysunął Stanisław Staszic, który pokrył 2/3 kosztów jego budowy. 30 września 1820 roku została podpisana umowa na jego wykonanie. Odlew z brązu, zaprojektowany przez Bertela Thorvaldsena (który wzniósł także pomnik Józefa Poniatowskiego w Warszawie) wraz z cokołem projektu Adama Idźkowskiego, został odsłonięty 11 maja 1830 roku, czyli już po śmierci Staszica, przez Juliana Ursyna Niemcewicza. W czasie okupacji Niemcy zasłonili polski napis „Mikołajowi Kopernikowi – Rodacy” płytą z napisami niemieckimi, którą w akcji sabotażowej zdjął żołnierz Szarych Szeregów, Alek Dawidowski. W październiku 1944 roku, w czasie powstania warszawskiego, pomnik został uszkodzony. Przeznaczono go na złom i wywieziono, jednak ocalał. W czerwcu 1945 roku odnaleziono go w miejscowości Hajduki koło Nysy. 22 lipca 1945 roku, jeszcze nieodnowiony, stanął na dawnym miejscu jako symbol odradzającego się życia w Warszawie. Po naprawieniu uszkodzeń w 1949 roku przez zakład braci Łopieńskich znalazł się trochę bliżej Pałacu. Oprócz warszawskiego, istnieją jeszcze dwa identyczne pomniki Kopernika odlane z tego samego modelu: w Montrealu i w Chicago.

Edyta Bork

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *