Władysław Broniewski, 1897 – 1962 – Plac Teatralny

 

BRONIEWSKINiech mówi noc i gwar uliczny
i mgła na Placu Teatralnym,
tu – jeśli jęk – to jęk tragiczny,
tu jeśli krok – to krok fatalny (…)

Kozackim cwałem, świstem kuli
osaczy groza plac rozległy –
grającą ujrzę dłoń: pięć ulic
i Teatr Wielki: lirę z cegły (…)

W dwudziestym czwartym, piątym, szóstym
ja byłem w tłumie wśród masakry:
na placu zakrwawionym, pustym
pozostał cień, co świat mi zakrył (…)

Od lat, od lat u stóp teatru
misterium dziejów gra się krwawe
od lat chce upiór pieśń mą zatruć
i pieśnią runąć na Warszawę (…)

na plac Czerwony, Teatralny
gdzie krzyczeć umie bruk uliczny,
gdzie jeśli krok – to krok fatalny,
a jeśli jęk – to jęk tragiczny.

Ballada o placu Teatralnym, 1931

Balladę o placu Teatralnym pisał Władysław Broniewski prawie rok. Pierwodruk ukazał się w numerze 18 „Miesięcznika Literackiego” z datą roczną 1931. Współautor rewolucyjnych Trzech Salw, debiut oryginalny miał już dawno za sobą i zdążył zapracować na miano jednego z fundatorów, a z czasem najwybitniejszego poety polskiej rewolucyjnej lewicy literackiej. Choć przez krytyków, próbujących oddzielać marksizm od poezji, bywał „przywoływany” do porządku, pozostał wierny własnemu, nieco nawet melancholijnemu oglądowi świata robotniczej nędzy i „burżuazyjnego” wyzysku. Wrażliwy na los robotnika, który umiał fantastycznie opisać, nie uciekał się do – tu i ówdzie – podnoszonych nakazów realizmu proletariackiego. Był ideowcem, socjalistą z przekonania, „sympatykiem,” a przy tym wszystkim spadkobiercą wielkich romantycznych idei mickiewiczowskiego romantyzmu, sprzęgniętych hasłem wolności ludów, narodów i klas; poetą wyjątkowo czujnym i umiejącym dojrzeć pospołu: krzywdę i piękno.

Ballada… jest wynikiem tych dwóch cech człowieka – twórcy. Powstała – jak bywa z wierszami – w wyniku przeżycia osobistego. W roku 1930 Broniewski był „w tłumie” na placu Teatralnym podczas manifestacji pierwszomajowej, a przeżycia swe relacjonował żonie, Janinie: „Piszę ten list pod wrażeniem krwawej masakry, w jakiej znalazłem się dziś na placu Teatralnym. Byłem tam, gdy milicja PPS (czy też jakaś pokrewna instytucja) strzelała w tłum. Strzały padły od ulicy Nowosenatorskiej i powstała nieopisana panika. Ludzie tratowali się, deptali, zabijali – pędząc na oślep. Kilku zabitych, kilkudziesięciu rannych […] Później na plac wpadła policja konna i piesza, i dopiero wtedy zaczęła kolbami i szablami okładać […] Ja bez szwanku wydostałem się na Wierzbową i dalej. Pozostało wrażenie, z którego nie mogę się otrząsnąć.”

Już wówczas pojawiły się pierwsze redakcje wiersza, który w zamyśle poety miał być głęboką historiozoficzną refleksją. Rzeczywiście, wydarzenia z 1 maja 1930 roku są jedynie pretekstem do opowiedzenia burzliwej historii, która na nieszczęście „lubi się powtarzać”. Próba obejrzenia placu z kilku historycznych perspektyw sprowadza się, mimo upływu czasu, wciąż do tego samego: tragizmu ludzkich losów i heroizmu nierównej walki – to dlatego był i pozostaje „czerwony” – od przelanej krwi.
W okresie zaborów bowiem to właśnie miejsce stało się widownią patriotycznych wystąpień przeciwko caratowi w imieniu zniewolonego narodu. Wówczas współistnieć mogły głęboki patriotyzm i socjalizm, wobec których stawała carska kawaleria i kozacy. Szczególnie krwawy przebieg miała pierwszomajowa manifestacja z rewolucyjnego 1905 roku. „Gdy wielotysięczny pochód robotniczy […] dotarł do Alei Jerozolimskich […], został zatrzymany przez salwy karabinowe piechoty i szarżę dragonów. Poległo 35 osób, raniono 45.” (S. Sierpowski) Do krwawego stłumienia największej podczas rewolucji manifestacji doszło cztery miesiące później – 1 IX właśnie na placu Teatralnym.
Dla Broniewskiego niewiele więc się zmieniło. Czy dlatego, powodowany buntem przeciwko samej Historii, poeta zdecydował się
„…depcząc malowidła
bezpłodnych snów rekwizytorni –
oślepić cienie, zdmuchnąć widma
i wyjść na wielki plac historii…”?

Plac Teatralny, położony między ulicami Senatorską, Wierzbową i Moliera, od południa zamknięty jest gmachem Teatru Wielkiego. Wytyczony pierwotnie w 1808 roku na miejscu dawnego targowiska Pociejów, plac Aleksandrowski stał się placem Teatralnym po postawieniu Teatru Wielkiego i rozebraniu w wyniku budowy gmachu Marywilu, co powiększyło rozmiary placu. Gmach Teatru, zbudowany wg projektu A. Corraziego w latach 1825-1833, rozbudowywany 1870-93, spłonął we wrześniu 1939 roku, a kompletnej dewastacji uległ podczas powstania warszawskiego oraz po nim – wysadzony w powietrze po likwidacji powstania. W dniach 6-9 VIII w ruinach teatru rozstrzelano 350 warszawiaków. Gmach, którego plany odbudowy powstały już w 1939 roku, wzniesiono ponownie w latach 1947 – 1949. Po rozbudowie, którą ukończono w roku 1965, teatr jest wciąż jednym z nowocześniejszych i największych tego typu obiektów w Europie. Odbudowę uczczono wystawieniem Strasznego dworu Stanisława Moniuszki. Premiera odbyła się 20 XI 1965 roku. Obecnie znajduje się tu siedziba zespołu Opery Narodowej i baletu.
Obrzeże placu Teatralnego tworzą obecnie pałac Blanka oraz pomnik Bohaterów Warszawy 1939-1945, zwany Warszawską Nike. Na samym placu stoją dwa pomniki: pomnik Stanisława Moniuszki i pomnik Wojciecha Bogusławskiego.

Paweł Kuciński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *