Wanda Melcer 1896–1972
Ulica Smocza

MELCER_2Idziemy zaśnieżonemi, pełnemi wybojów ulicami, słabo oświetlonemi przez łukowe lampy, to nie jest zresztą daleko. Skręcamy w ulicę Smoczą, a oto i napis: „Łaźnia, kąpiele i prysznice”. Już się zaczynam spuszczać ku dołowi po stromych schodach, kiedy pani Szlomowa zatrzymuje mnie, musimy się porozumieć. Tu może będzie jeszcze miejsce na opisanie stanu mojego ducha: byłam, jakby to powiedzieć? Stanowcza, ale niezdecydowana. Nie obmyśliłam mianowicie jeszcze pretekstu, jakiego użyję, żeby nie wejść w tę wodę, czekałam na błysk natchnienia, wypatrywałam konjunktury. Wtedy właśnie zatrzymała mnie Szlomowa: – Czy pani każe sobie także zrobić wamma?

Czarny Ląd – Warszawa, 1934–1935

Reportaże Wandy Melcer drukowane były w „Wiadomościach Literackich” w latach 1934-1935, rok później zaś ukazały się jako książka. Wanda Melcer była powieściopisarką, poetką, publicystką i tłumaczką. Za najcenniejsze z jej prac uważa się właśnie reportaże. „Czarny Ląd – Warszawa” to zapis wizyt autorki w dzielnicy Nalewkowskiej oraz w innych miejscach w Warszawie, ważnych dla gminy żydowskiej, np. w rzeźni na Pradze, gdzie dokonywano rytualnego uboju, czy w szpitalu starozakonnych na Czystem. Schematem porządkującym cykl reportaży jest życie prawowiernego Żyda: od narodzin i obrzezania, poprzez naukę w chederze, małżeństwo, aż do śmierci i pogrzebu. Wiele miejsca autorka poświęca też sytuacji kobiet w patriarchalnej, religijnej społeczności. Odwiedza m.in. mykwę – łaźnię, w której Żydówki dokonują rytualnego obmycia. Wanda Melcer pisze z zaangażowaniem dalekim od obiektywizmu. Dziwi się, irytuje, czasem wzdraga. Zwolenniczka asymilacji, odnosi się krytycznie do większości obcych dla niej obyczajów. W imię postępu i higieny domaga się reformy systemu edukacji, zniesienia pewnych rytuałów oraz zmiany praw niekorzystnych dla kobiet, np. dotyczących rozwodów. Po publikacji reportaży na łamach prasy na autorkę posypały się gromy. Wytykano jej słabą znajomość żydowskiej kultury, niezrozumienie dla innej religii i tradycji, oskarżano nawet o antysemityzm. W przedmowie do wydania książkowego Melcer próbowała odpierać ataki. Tłumaczyła, iż nie miała złych intencji, starała się jedynie walczyć z zabobonami i wskazywać istotne bolączki: „Po prostu idę ulicą i liczę rany” – napisała. Wśród innych utworów Wandy Melcer, związanych z Warszawą, na szczególną uwagę zasługuje cykl reportaży „Kochanek zamordowanych dziewcząt”. Autorka prezentuje w nim ciemną stronę miasta, pisze o biedzie, przestępstwach i prostytucji. Aneta Górnicka-Boratyńska oceniła: „»Czarny Ląd – Warszawa« jest jednym z niewielu tekstów, bardzo krytycznie opisującym zamknięty świat tradycyjnej społeczności żydowskiej, ale bez wrogości. Konsekwentnie wyznawane poglądy autorki dają się odczytać właściwie z każdego zdania. Dla Wandy Melcer celem nie było bowiem stworzenie bezstronnego fresku antropologicznego. […] Tekst ten ma więc walor niejako historyczny, jako dokument – dziś tak głęboko nam obcej – świadomości pewnej formacji kulturalnej, która odeszła, razem ze światem, który piętnowała”. Ewa Kraskowska napisała o autorce: „Świat judaizmu istotnie okazał się dla niej nieprzenikliwy. Mimo to – a może właśnie dlatego – jej reportaże są tak fascynujące dla kogoś, kto nie miał okazji się z nim bezpośrednio zetknąć. Tematyka żydowska w reportażowej prozie Wandy Melcer to jakby rewers tego, co znajdujemy w prozie Isaaka Singera. On ukazuje magię judaizmu. Ona – brutalną codzienność”.

Ulica Smocza biegnie od Nowolipia do Stawek. Jako ulica biegła w XVIII wieku pomiędzy Nowolipiem a Dzielną, dalej była już tylko drogą. Około roku 1770 została przedłużona w kierunku północnym i zabudowana. Stało przy niej 18 dworków drewnianych, przy końcu zaś była cegielnia, a wokół liczne glinianki. Po obu stronach ulicy znajdowały się ogrody. Na początku XIX wieku na rogu ulic Gęsiej i Smoczej wybudowano piekarnię wojskową, później przebudowaną na fabrykę sukna „Poland” S. Fraenkla, a następnie na fabrykę świec stearynowych. W 1865 roku ulica Smocza otrzymała nowy bruk. Po roku 1870 stanęło tu wiele kamienic czynszowych, w których mieszkała uboga ludność, przeważnie żydowski proletariat. W 1896 roku ulicę przedłużono do Stawek. Ulica Smocza znajdowała się w tzw. dzielnicy żydowskiej, zwanej inaczej Nalewkowską bądź Muranowską. W latach 20. XIX wieku ubodzy Żydzi otrzymali zakaz osiedlania się na głównych ulicach miasta, zaś wielu tam mieszkających wysiedlono. Oddalona nieco od centrum dzielnica Nalewkowska stała się głównym terenem zamieszkania żydowskiej społeczności Warszawy. W 1940 roku część Smoczej znalazła się w obrębie getta, a cała ulica w latach 1943–1944 została doszczętnie zniszczona. Odbudowana i poszerzona, obecnie wchodzi w obręb dzielnicy Muranów.

Małgorzata Büthner-Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *