Wacław Berent 1873-1940 – Kościół świętego Krzyża

BERENT_OKOpadła myśl i poszła cierpka w tamte ulice śródmieścia, gdzie w zgiełków kakofonii turkocą dorożki niechlujne, rozklekotane w osiach i kołach, jak ten wóz życia cały. Kołacze się ten wehikuł północnego lazaroństwa pod brudnowesołe aspekty gnuśnego śródmieścia, gdzie zasiadł w spiżu posągowym ten, który światy ruszył, zapatrzony wciąż w symbol ich układu wirującego.

Zaś naprzeciw – przypomniało mu się nagle – Chrystus, co z kościoła wystąpił pod krzyżem ofiary pogięty.
Ozimina, 1911

Ozimina, wydana po raz pierwszy z datą 1911, ukazała się jednak pod koniec roku poprzedniego. Jest to jedno z najwybitniejszych dzieł polskiego modernizmu. Berent sformułował zasadę, którą przedstawił Witoldowi Hulewiczowi: „Byle czego nie wypuszczę z mego warsztatu”. Dlatego jego dorobek pisarski jest stosunkowo skromny: siedem książek, trzy broszury i kilka tomików tłumaczeń. Warto jednak zaznaczyć, że każde z jego dzieł – choć obecnie znane nielicznej grupie czytelników – jest przez badaczy uznawane za przełomowe w dziejach literatury polskiej.

Dzieła Berenta ukazywały się drukiem w odstępie kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat: Fachowiec (1895), Próchno (1903), Ozimina (1911), Żywe kamienie (1918), Opowieści biograficzne (1938). Pozytywne przyjęcie zarówno przez krytykę, jak i czytelników było przede wszystkim wynikiem ich wysokiego poziomu literackiego. Zdarzały się jednak i głosy krytyki, które były zazwyczaj wyrazem całkowitej dezaprobaty wobec stylistycznego i kompozycyjnego nowatorstwa utworów pisarza.

Akcja powieści rozgrywająca się najpierw w warszawskim salonie barona Niemana, potem zaś na ulicach Warszawy wpleciona jest wydarzenia rewolucji 1905 roku, ale – choć rozgrywa się w lutym roku 1904 – „pisarza mało w istocie zajmowało przedstawienie preludiów poprzedzających następne zdarzenie dziejowe. […] dzieło swe uczynił wypowiedzią o tym, co było istotne w roku 1911, dla czasów porewolucyjnych, kiedy przedstawił je czytającej publiczności”. Michał Głowiński zwrócił również uwagę na to, że Berent „zorganizował powieść jako wielką dyskusję”, która „toczy się w ciągu jednej karnawałowej nocy”. Wówczas to bohaterowie rautu w warszawskim salonie dowiadują się o wybuchu wojny rosyjsko-japońskiej.

Warszawa funkcjonuje w powieści na dwóch płaszczyznach: realnej i symbolicznej. Pierwsza wynika z przekonania autora, iż w Warszawie można najpełniej zaobserwować społeczne nastroje panujące wśród ówczesnej społeczności polskiej. Druga zaś wyrażona jest przeciwstawieniem warszawskiego salonu i ulicy. W salonie barona Niemana zgromadziła się warstwa wykształcona, ulica zaś jest miejscem, gdzie zbiera się i manifestuje swoje stanowisko lud. „Przedstawienie takie znane było powieści XIX wieku i służyło zazwyczaj uwydatnieniu kontrastów społecznych”. (M. Głowiński)

Berent urodził się w Warszawie, tutaj też zmarł. Przez całe życie związany z tym miastem (choć studiował także w Krakowie, Zurychu i Monachium), poświęcił mu w swoich powieściach dużo uwagi. W Próchnie i Oziminie jest stosunkowo niewiele bezpośrednich odniesień do konkretnych miejsc w Warszawie, co sprawia, że miasto to mogłoby być zastąpione także innym dużym miastem (zwłaszcza w Próchnie). Jednak już w Opowieściach biograficznych historyczne usytuowanie niektórych wydarzeń – w dużej części autentycznych – nie pozwoliłoby na umieszczenie ich gdziekolwiek indziej (szczegółowo wszystkie te miejsca omówił Włodzimierz Bolecki w krytycznym wydaniu Opowieści…).

O przytoczonej wizji Michał Głowiński pisał: „Wizję Dionizosa […] wiąże Berent w sposób charakterystyczny dla epoki z postacią Chrystusa (posąg Chrystusa dźwigającego krzyż sprzed warszawskiego kościoła św. Krzyża to jeden z najwymowniejszych symboli powieści). […] i Dionizos, i Chrystus znaleźli się w podobnym położeniu. Obydwaj powrócili do życia, pierwszy – po rozszarpaniu, drugi – po ukrzyżowaniu. Powrócili, by światu głosić dobrą nowinę, wiedzę radosną”.

Kościół świętego Krzyża (misjonarzy), znajdujący się przy Krakowskim Przedmieściu 1, został zbudowany w latach 1679-96 wg projektu J. Sz. Belottiego dla księży misjonarzy, na miejscu spalonej kaplicy (powst. 1505). Kościół barokowy, trzynawowy. Pod kościołem głównym mieści się dolny i krypty grobowe, m.in. księcia A. Czartoryskiego, S. Małachowskiego i in. Od drugiej połowy XVIII w. kościół był miejscem wielu ważnych uroczystości, m.in. w czasie pogrzebu S. Staszica, senatora P. Bielińskiego, L. Wyczółkowskiego czy K. Szymanowskiego. W kościele znajdują się liczne tablice pamiątkowe i epitafia, m.in. Chopina (urnę z sercem sprowadzono tu w 1882 roku), Reymonta i innych. W latach 70. wygłaszał tu swe kazania „świętokrzyskie” kardynał S. Wyszyński. Od 1980 roku w każdą niedzielę z tego kościoła transmitowana jest drogą radiową msza święta.
Chrystus z krzyżem – rzeźba wykonana w roku 1858 przez Andrzeja Pruszyńskiego.

Paulina Kierzek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *