Tadeusz Kubiak 1924–1979
Trasa W-Z

kubiakJak w górach wśród kosówki ścieżką
– stromym torem
biegają koziorożce małych lokomotyw.
Wiodą za sobą stada bezrogich
wagonów.
Pomarańczowe twarze mają ludzie.
Złote.
Od pyłu cegieł? słońca? Który jest bez
domu,
ptak – który chociaż szukał, nie znalazł
niestety
dachu – przez chwilę myśli, jakby
gniazdo uwić
pod parasolem pstrym nad głową
geodety.
Lecz spłoszony oddechem ulatuje
z żalem […]
Tu w pałacu „Pod Blachą” w sali
dawnych zabaw,
ułańskich balów księcia Józefa –
makieta.
»Oto jest plan budowy – tu stara
Warszawa, tu Warszawa przyszłości.«
Inżynier czy poeta?
Inżynierowi – chwała. A poecie – laur. […]

Rzecz o Trasie W-Z, 1949

Tadeusz Kubiak urodził się w 1924 roku w Warszawie w rodzinie inteligenckiej. W czasie wojny uczęszczał na tajne komplety w Warszawie. Był aktywnym działaczem ruchu oporu – należał do Związku Walki Zbrojnej, a następnie do Armii Krajowej. Debiutował w 1944 roku w wydawnictwach konspiracyjnych. Po wojnie rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Należał do Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej. Do Warszawy powrócił w 1947 roku i podjął pracę w Polskim Radiu. W 1956 roku rozpoczął współpracę z tygodnikiem „Świat”. Zmarł w 1979 roku w Warszawie. Wiersz Tadeusza Kubiaka jest przykładem socrealistycznej apologii Warszawy. Stolica po wojnie wymagała odbudowy – wznoszono ją „wysiłkiem całego narodu”. Istotnie, Warszawa została zniszczona w 80 procentach (jako jedyne takie miasto w Europie). Odbudowa była konieczna, lecz nowa władza ludowa umiała to wykorzystać propagandowo i marketingowo. Jednym ze sposobów na osiągnięcie tego celu było wciągnięcie literatury w machinę propagandy i promocji nowej, „jedynie słusznej” władzy. „Rzecz o Trasie W-Z” ukazała się w 1949 roku. Na początku tego roku Związek Literatów Polskich zadekretował, że jedynym obowiązującym w Polsce kierunkiem sztuki ma być realizm socjalistyczny. Utwór Kubiaka to obszerny poemat liryczny składający się z wielu części zróżnicowanych stylistycznie. Tekst ten ukazuje wspaniałość Trasy W-Z. Jej splendor, oparty na rzetelnej wiedzy oraz poświęceniu polskich inżynierów i robotników, wzbudza zazdrość i zdumienie zagranicznych dziennikarzy (elegancików, dandysów z imperialistycznego Zachodu – tak są przedstawieni u Kubiaka) – i to już na etapie projektu, makiety. Gdy budowa jest realizowana, budzi zachwyt wszystkich, którzy na nią patrzą i pomagają w jej tworzeniu. Jednak konstrukcja wiersza nie do końca przystaje do schematycznej poetyki pozostałych twórców z tego nurtu. Sam autor pisze: „Pozostawałem wówczas pod dużym urokiem poezji Władysława Broniewskiego”. Tadeusz Kubiak dość łatwo dał się wciągnąć w orbitę oddziaływania socrealizmu, „a to z powodu – pisze Konstanty Pieńkosz – jego warsztatu poetyckiego, tradycyjnego, postskamandryckiego oraz owego pragnienia bycia oficjalnym, masowym, popularnym, ciągle przywracającym nadzieję i wiarę. Dla Kubiaka będzie to najbardziej płodny okres twórczości. Okres ten sprzyja umasowieniu sztuki, dokonuje się jej uproszczenie. Strofy pełne optymizmu pozostają tylko dokumentem lat odbudowy zniszczonego kraju i przyspieszonej industrializacji. Jako dzieła sztuki nie mogą zostać ocalone. Na niepamięć skazał je zresztą sam poeta, układając kolejne późniejsze wybory. Mało wierszy z wymienionych tomów daje się przypomnieć. Ale okres ów okaże się bardzo znaczący dla autora późniejszej »Wzajemności« (1974). Istotnie, stanie się popularny. Jego wiersze będą zdobić strony dzienników, trafią do czytanek szkolnych. Chociaż trudno dzisiaj tę popularność zmierzyć. W recepcji krytycznej nie będzie to zbyt wysoki iloraz”.

Trasa W-Z – opisywana czy raczej opiewana w wierszu – była pierwszą po wojnie tak dużą inwestycją urbanistyczną w Warszawie. Wybudowana została w latach 1947–1949. Jej nazwa bierze się stąd, że przecina ona Wisłę ze wschodu na zachód, łącząc dwie części Warszawy. Cała trasa ma siedem kilometrów i biegnie od przejazdu kolejowego na ulicy Radzymińskiej do zbiegu ulic Wolskiej i Młynarskiej. W czasie budowy Trasy W-Z wybudowano całkiem nowe odcinki ulic: Radzymińska – Targowa, Krakowskie Przedmieście – plac Bankowy, Żelazna – Młynarska. Tunel wydrążono w nasypie pozostałym po rozebranym wiadukcie Pancera. W ramach realizacji projektu budowy trasy odbudowano wiele zabytkowych budynków warszawskiej Starówki, między innymi: pałac Pod Blachą, kamienice Johna, Prażmowskich, pałac Radziwiłłów i wiele innych. Zbudowano także osiedle mieszkaniowe na Mariensztacie, a także most Śląsko- Dąbrowski, który osadzono na ocalałych po wojnie filarach dziewiętnastowiecznego mostu Kierbedzia. Nazwa tego mostu to uznanie dla górników i hutników z Zagłębia Śląskiego i Dąbrowskiego pomagających w odbudowie stolicy.

Paweł Stangret

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *