Tadeusz Boy-Żeleński, 1874–1941 – Teatr Polski

BOY„Panią Dulską” rozpisała autorka na dziewięć osób, z tego co najmniej osiem to role pierwszorzędne. Toteż grana była ta klasyczna już dziś komedia w Teatrze Polskim znakomicie. Pani Słubicka była apokaliptyczną Dulską; p. Fritsche miał przy niej wyborny charakter owego gatunku owadów, u których wątły samczyk jest jedynie wyrostkiem olbrzymiego kałduna samicy.

Flirt z Melpomeną, 1929 Recenzja ukazała się w „Kurierze Porannym” w 1928 roku (numer 5), po premierze „Moralności pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej w reżyserii Jerzego Leszczyńskiego w Teatrze Polskim. Weszła do zbioru „Flirt z Melpomeną. Wieczór ósmy” wydanego w roku 1929. Boy zaczął się trudnić recenzowaniem spektakli w Krakowie w roku 1919. Trzy lata później otrzymał w Teatrze Polskim posadę kierownika literackiego i przeniósł się do stolicy. Z funkcji tej po jednym sezonie zrezygnował, podjął natomiast na łamach „Kuriera Porannego” pracę recenzenta teatralnego. Kontynuował ją do roku 1939, z trzyletnią przerwą, podczas której oceniał przedstawienia w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”. Wielokrotnie gościł w Teatrze Polskim na premierach. Opiewał jego sukcesy, krytykował słabsze sezony, ale zawsze – przy okazji kolejnych jubileuszy – doceniał rolę, jaką odegrał w polskim życiu teatralnym. W Warszawie Boy musiał zmienić swoje recenzenckie przyzwyczajenia, tu tekstu żądano od niego tuż po premierze, nie zaś jak w Galicji – po dwóch dniach. W sumie napisał ponad dwa tysiące recenzji. Wydawał je w formie książek – tak powstało dziesięć tomów „Flirtu z Melpomeną” i tomy kolejne, o osobnych tytułach. Henryk Markiewicz pisał o recenzjach Boya: „[…] atrakcyjność czytelniczą nadawał jego tekstom przede wszystkim komizm słowny w jego najrozmaitszych odmianach – hiperbola w pochwałach dla aktorów i reżyserów, pobłażliwe gderanie czy wyrazy pozorowanego oburzenia, ironiczne streszczenia i nie mniej ironiczne nawiasowe do nich komentarze, paradoksalne zestawienia, anegdotyczny kontrapunkt do sytuacji dramatycznych lub sprowadzanie ich do absurdu, degradacyjne metafory, porównania i cytaty, wreszcie – jawne złośliwości…”. W tekstach Boya nie znajdziemy opisów stolicy wypełnionych topograficznymi szczegółami. Ale to właśnie z jego pism wyłania się najpełniejszy obraz przedwojennej Warszawy teatralnej. Bywał nie tylko w czołowych teatrach, takich jak: Polski, Narodowy czy Ateneum. Odwiedzał także teatry dziecięce, rewiowe i kabarety, oceniał dokonania zespołów żydowskich i rosyjskich. W felietonach, notatkach i sprawozdaniach prowadził sumienną kronikę życia teatralnego stolicy. Boy nie był związany z Warszawą jedynie jako recenzent. Pisywał na wiele tematów, a ogromne emocje budziły jego kampanie obyczajowe, m.in. na rzecz świadomego macierzyństwa. W stolicy słynne były soboty u Tadeusza i Zofii Żeleńskich przy ulicy Smolnej, a następnie przy Krakowskim Przedmieściu – spotykała się tam elita intelektualna i artystyczna. Antoni Słonimski wspominał przyjaciela: „Z biegiem lat, po osiedleniu się Boya w Warszawie, wzrósł jeszcze kult jego osoby, ale jednocześnie Boy przybliżył się do nas, stał się codziennym towarzyszem z półpiętra »Ziemiańskiej«. Przedział lat, różnica pokolenia zatarła się niemal całkowicie. Było w tym coś naturalnego, że przebywał z nami, a nie ze swymi rówieśnikami, że po premierze szedł na kolację z Lechoniem i ze mną, a nie z Grzymałą lub Makuszyńskim”.

Teatr Polski mieści się przy ulicy Karasia 2. Powstał w roku 1913 jako prywatny teatr dramatyczny z inicjatywy Arnolda Szyfmana, następnie jego wieloletniego dyrektora. Gmach wybudowano według projektu Czesława Przybylskiego. Modernistyczna fasada, ozdobiona dekoracjami została pomyślana tak, by dobrze prezentowała się z perspektywy wąskiej ulicy Karasia. Teatr Polski był wówczas najnowocześniejszym teatrem w kraju, m.in. jako pierwszy posiadał scenę obrotową. Miał widownię na tysiąc miejsc i eleganckie wnętrze. Zainaugurował działalność przedstawieniem „Irydiona”. Szybko zyskał w stolicy wysoką pozycję i utrzymał ją przez cały okres międzywojnia. Podczas bombardowania we wrześniu 1939 roku gmach teatru został częściowo zniszczony, ale Arnoldowi Szyfmanowi udało się go wyremontować. W budynku spółka aktorska założyła kawiarnię oraz kiosk z książkami. W czerwcu 1940 roku Niemcy zajęli budynek i założyli tu Theater der Stadt Warschau, tylko dla niemieckiej publiczności. Istniał tu także polski operetkowy Teatr Miasta Warszawy, całkowicie podporządkowany okupantowi. Podczas powstania warszawskiego przed teatrem ustawiono barykadę z mebli i dekoracji. Gmach ucierpiał z zewnątrz w niewielkim stopniu, ale w środku został zdewastowany. Odremontowany ponownie dzięki staraniom Szyfmana, teatr wznowił działalność pod jego rządami w 1946 roku. Pierwszą premierą była „Lilla Weneda”. Od tego czasu Teatr Polski gra nieprzerwanie. Na scenie przy Karasia 2 wystawiono od 1913 roku ponad 550 przedstawień. Małgorzata Büthner-Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *