Stanisław Ryszard Dobrowolski, 1907-1985 – Most Śląsko-Dąbrowski

DOBROWOLSKIByli sobie raz Wars i Sawa –
Ona chętna do figlów, on trzpiot,
Ona krzepka, jak rzepa baba,
A on niczym jak w marcu kot.(…)

Mieli chatkę maleńką nad rzeką,
Gdzie dziś Śląsko-Dąbrowski most,
Jedli kluski, miód pili i mleko,
I szczęśliwcy nie znali trosk. (…)

I tak w kółko – raz kluski, raz dzieci:
Pracowali i za dnia, i w noc.
Rok za rokiem czas prędko leci –
Uzbierało się dziadek moc.

W chatce z czasem robiło się ciasno,
Że syn córce na odcisk lazł.
Ech, u licha! Fundniemy im miasto!
Zawołali Warsowie wraz.

Ballada o Warsie i Sawie jako też o narodzinach m. st. Warszawy, 1986

Stanisław Ryszard Dobrowolski to urodzony w Warszawie poeta i prozaik. Współzałożyciel grupy literackiej Kwadryga, a od roku 1937 redaktor „Nowej Kwadrygi”. W czasie okupacji oficer AK, walczył w powstaniu warszawskim. W 1950 otrzymał nagrodę literacką miasta stołecznego Warszawy. Cytowany utwór otwiera książkę Rzecz warszawska, jedną z wielu w dorobku jej autora poświęconych Warszawie. Sama Ballada jest dość przewrotnie napisaną legendą o powstaniu Warszawy. Perspektywa ta wiąże się jednak w twórczości Dobrowolskiego z wielkim przywiązaniem do stolicy. Stanisław Ryszard Dobrowolski jest bowiem pisarzem wybitnie warszawskim. Tutaj się urodził i wychował, tu spędził młodość, tu uczył się życia i dlatego właśnie temu miastu poświęcił najwięcej bodaj w całej swojej twórczości miejsca. W poszczególnych utworach wielokrotnie przywoływane są warszawskie: dzielnice (Żoliborz, Praga, Bielany, Mokotów, Mariensztat), ulice (Solec, „ulica na Żoliborzu”, Nowy Świat, Hoża, Marszałkowska, Czerniakowska, Rozbrat, Żelazna, Kolejowa, Młynarska, Zagórna, Nowogrodzka, Wilcza i in.), pomniki (Syrenka, Kolumna Zygmunta, pomnik Chopina), miejsca (Park Ujazdowski i Łazienkowski, Plac Teatralny i Bankowy) oraz Wisła. Już od pierwszych publikacji Dobrowolskiego „jednym z naczelnych tematów jego poezji była Warszawa, atmosfera jej dzielnic, warszawski proletariat i jego tradycje” (Andrzej Z. Makowiecki). Same tytuły jego książek wskazują na podejmowaną tematykę: Notatnik warszawski, Drugi notatnik warszawski, Rzecz warszawska, Powrót na Powiśle, Na Powiślu i na Woli, Bruki Warszawy czy Pieśni powstania warszawskiego. Poeta niejednokrotnie sam komentuje swoją skłonność do wspominania najbliższego mu miasta – Warszawy: „Sławiłem was nieraz, nieraz,/ warszawskie bruki, dumne ściany”. (Sławiłem was) Nie ukrywa także swojej nostalgii, kiedy wypowiada się o Warszawie: „Wierzyć już mi się nie chce, że za mojej pamięci północną granicę miasta wyznaczała linia obwodowa kolei, biegnąca od mostu przed Cytadelą ku Powązkom i Woli. Za dzisiejszym Dworcem Gdańskim rozciągały się pola podwarszawskich «badylarzy». Na Bielany jeździło się z placu Broni bryczkami jak za czasów Staszica.” (z okładki Rzeczy warszawskiej)

Most Śląsko-Dąbrowski zbudowany został w latach 1947-49 wg projektu zespołu śląskich inżynierów pod kierownictwem J. Koziełka. Powstał w miejscu zniszczonego w czasie wojny mostu Kierbedzia, zbudowanego w latach 1859-1864. Nazwa mostu była wyrazem uznania dla wkładu hutników i górników ze Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego w dzieło odbudowy stolicy. Most ten jest przedłużeniem Trasy W-Z. W latach 1992-93 przeprowadzono remont mostu i wiaduktu. Legenda o Warsie i Sawie to najbardziej powszechna legenda dotycząca powstania miasta Warszawy. Według najpopularniejszej wersji, król imieniem Kazimierz miał zabłądzić podczas polowania na terenie dzisiejszego Starego Miasta. Dotarł wreszcie do lepianki nad Wisłą, gdzie został nadzwyczaj dobrze ugoszczony. Kobieta zamieszkująca ową lepiankę właśnie urodziła bliźniaki, którym król nadał imiona War i Sawa. W dowód wdzięczności hojnie obdarował mieszkańców lepianki, którzy rozbudowali swoje domostwo tak, że w końcu stało się osadą, nazwaną właśnie Warsawa, a później Warszawa. Inspiracją dla tej legendy, tak dokładnie wskazującej miejsce owej lepianki, była figura kobiety z dwojgiem dzieci na rękach, umieszczona na rogu kamienicy pod św. Anną przy Rynku Starego Miasta.

Paulina Kierzek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *