Stanisław Herakliusz Lubomirski 1642–1702
Pałac Kazimierzowski

lubom-pPrzy pałacu królewskim, tam kędy tylny prospekt najpiękniejszy rząd okien ku Wiśle podaje, jest jedno wesołe wyście, co chociaż do ogroda przyłączone, a przecię niejako oddalone bokiem od ogroda, miłą osobność sprawuje. To, bukszpanowym parterem i sawinami na kształt cyprysów wyniosłemi wysadzone, kamienna balustrata wokoło ogradza, że kto się na niej wesprze, ten z góry pochodzistej na kształt skarpy oschłe od wiślnych wód piaski daleko okiem odkrywa. Tam niejeden z przedniejszych ludzi Królestwa często lubo sprawami zaprzątniony spoczywa, lubo też nie tylko widzeniem oko pasząc, ale i myślom pokarm dając, albo z towarzyszem rozmową bawi się, albo dworskich napaści syty, krótkiej spokojności – póki mu jej albo czas, albo potrzeba, albo importun nie przerwie – łagodnie zażywa. To miejsce – nie prostego gminu retyrata – gdyby mówić wprzód mogło, a potem chciało. O jako wiele powiedziałoby, co tam odchodzących i przechadzających napiło w się dyskursów.

Rozmowy Artaksesa i Ewandra, 1683

„Ani jeden pisarz XVII wieku, nie wyłączając Krzysztofa Opalińskiego i Fredry – napisał Ignacy Chrzanowski – nie cieszył się taką poczytnością i sławą za życia i długo jeszcze po śmierci, jak marszałek koronny Stanisław Herakliusz Lubomirski (1642–1702), autor wielu pism polskich i łacińskich, prozą i wierszem, »Salomon polski« i »mądry marszałek«, jak go nazywali wielbiciele jego mądrości. Jakoż był to człowiek mądry, a przynajmniej wchłonął w siebie dużo mądrości – zarówno z książek, które chciwie połykał, jak z życia, któremu się pilnie przypatrywał i nad którym lubił rozmyślać”. Owe rozmyślania znalazły odzwierciedlenie w twórczości Lubomirskiego. Istotne miejsce zajmują w niej „Rozmowy Artaksesa i Ewandra, w których polityczne, moralne i naturalne uwagi zawarte”. Składają się z 13 wykładów, napisanych w formie esejów. Bohaterowie – dwaj dostojnicy królewscy i przyjaciele – spotykają się w ogrodzie i w gruntowny, erudycyjny sposób roztrząsają różne tematy, doniosłe dla ówczesnej myśli społecznej. „Światłość myśli, rozległość horyzontów – zauważył Czesław Hernas – to nie są osobnicze tylko cechy Artaksesa i Ewandra. Oni obaj reprezentują w powieści najwyższą w Rzeczypospolitej społeczność dworu królewskiego: tacy są dworzanie. Ten kierunek interpretacji określony został w ekspozycji powieściowej, gdzie dokonał autor zbiorczej charakterystyki społeczności, którą Artakses i Ewander reprezentują […]”. Ta charakterystyka zawarta jest w cytowanym powyżej fragmencie dzieła. Pisząc o refleksjach Lubomirskiego, którego „Rozmowy Artaksesa i Ewandra” stanowią „filozoficzny notatnik”, Hernas dodał: „Tak wyglądają rozterki »Rozmów«: pochwała nauki i nieuczonej prostoty, pochwała cywilizacji i potrzeba respektowania natury, aprobata dla instytucji tworzących normy społeczne i pragnienie ucieczki od normatywnych zniewoleń. Racjonalnym wyjściem jest umiar we wszystkim, zostaje jednak emocjonalny i nieracjonalny margines”. Taki rezultat osiągnął Lubomirski, konfrontując swoją stoicką filozofię z pytaniami, które nasunęła mu obserwacja życia. Stanisław Herakliusz Lubomirski to nie tylko wybitny pisarz, ale także mecenas sztuki, zasłużony dla warszawskiej architektury. Kiedy w 1683 roku decyzją sejmu otrzymał w dziedziczne posiadanie dobra ujazdowskie, odrestaurował zniszczony zamek, a u jego stóp, poniżej skarpy, w Zwierzyńcu, na obecnych terenach Łazienek, zbudował dwa pawilony parkowe: Łazienkę i Ermitaż. Na Czerniakowie wzniósł wspaniałą rezydencję. Do jej budowy zaangażował nadwornego architekta króla Jana III Sobieskiego – Tylmana z Gameren, który nakreślił też projekt architektoniczny kościoła czerniakowskiego pod wezwaniem św. Antoniego z Padwy. Jest to jedna z piękniejszych świątyń stolicy.

Pałac Kazimierzowski (Krakowskie Przedmieście 26/28) – to właśnie na jego tyłach znajdował się opiewany przez Lubomirskiego ogród z widokiem na Wisłę. Został zbudowany w latach 1636–1641 jako podmiejska siedziba Władysława IV, zwana Villa Regia. Po zniszczeniach potopu szwedzkiego odbudował go Jan Kazimierz, który przeniósł się tutaj z Zamku Królewskiego. Po III wojnie północnej pałac spalono. Jeszcze w 1733 roku na miejscu budynku znajdowały się ruiny. Król August II kupił je i między pałacem a ulicą wybudował 8 pawilonów koszar dla wojska saskiego. W 1736 Pałac Kazimierzowski został odbudowany przez ministra saskiego – Aleksandra Sułkowskiego. Kiedy pałac kupił Stanisław August, znalazła tu swoją siedzibę Szkoła Rycerska, w której uczyli się: Tadeusz Kościuszko, Julian Ursyn Niemcewicz, Jakub Jasiński i generał Sowiński. Podczas okupacji pruskiej w pałacu ulokowano Najwyższą Radę Sprawiedliwości. W roku 1816 budynek, przebudowany w klasycystycznym stylu, został przekazany nowo utworzonemu Królewskiemu Uniwersytetowi Warszawskiemu. Na czele Rady Głównej Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego stanął Stanisław Staszic. Uniwersytet kształcił wówczas na 5 wydziałach: prawa i administracji, lekarskim, filozoficznym, teologicznym oraz nauk i sztuk pięknych. W czasie wojny zbombardowany Pałac Kazimierzowski spłonął. Odbudowa pałacu trwała od 1945 do 1954 roku. Obecnie mieści się w nim rektorat Uniwersytetu Warszawskiego i małe Muzeum Historii UW.

Katarzyna Wigurska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *