Piotr Kofta ur. 1973
Ulica Surowieckiego

kofta-pGrzechoczącym cinquecento zajechałem pod blok przy Surowieckiego. Szczęśliwie stał przy samej ulicy, nie trzeba było tracić czasu na odgadywanie intencji architekta, który projektował to diabelskie osiedle. Znalazłem odpowiednią klatkę i wcisnąłem na domofonie numer 89.

Nocna zmiana, 2004

Piotr Kofta urodził się w 1973 roku. Z wykształcenia jest socjologiem. Pracuje jako nauczyciel akademicki, jest także niezależnym badaczem społecznym. Bardzo lubi obserwować ludzi i rozmawiać z nimi. Mieszka w Warszawie razem ze swoimi dwiema córkami. Tom „Piękne wieczory”, z którego pochodzi cytowane opowiadanie „Nocna zmiana”, jest jego książkowym debiutem. Następnie wydał tom opowiadań „Bura małpa”. Wcześniej publikował przede wszystkim w internecie pod pseudonimem „Pan Szpicer”. „Piękne wieczory” to pełne ironicznego i ciepłego humoru współczesne historie o miłości, samotności i niespełnieniu. „Papierosy wypalane w oczekiwaniu na lepsze czasy, przypadkowe rozmowy, które niczego już nie mogą zmienić, ucieczka od siebie, wspomnienia utraconych szans i sploty nieuniknionych konieczności – wszystko to nie musi mieć charakteru tragicznego i podniosłego, ponieważ przydarza się każdemu, a nie tylko wybranym. Każdy wędruje na swój koniec świata, u schyłku dnia poszukuje wytchnienia. Wieczorami rzeczywistość traci ostre kontury. To, co ważne, traci nieco ze swej wagi. Sprawy, którym nadano bieg i przeznaczenie, odchodzą na dalszy plan. Smutek staje się śmieszny, tęsknota bywa daremna, a namiętność – chwilowa. W zamian znajduje się miejsce na melancholię i odrobinę groteski. Wieczorami łatwiej przychodzi pogodzić się ze światem, jakkolwiek, co dość przykre, świat z tej przyczyny nie zyskuje wcale na wartości. Wciąż jest taki sam” (cytat z okładki książki). W ten klimat wpisuje się „Nocna zmiana”, choć jest może ona najbardziej niemelancholijnym opowiadaniem w całym zbiorze. Bohater tekstu postanowił sobie dorobić jako dostawca pizzy w jednej z ursynowskich pizzerii. Opisuje relacje w firmie i pokazuje swój stosunek do pracy – robi to tylko dla pieniędzy, bez żadnego zaangażowania. Sam autor pisze o bohaterze, że „jakby mógł, to by nie pracował”. Jest melancholijny i kieruje się w życiu innymi wartościami niż otaczający go ludzie. Z pełną świadomością nie bierze udziału w „wyścigu szczurów”. Marek Mikos pisze o „Nocnej zmianie”, że jest to „literacki dziennik cierpiącego na bezsenność inteligenta, który nocą rozwozi do mieszkań pizzę i widzi tam ludzką menażerię: nieszczęśliwych kochanków, niedopieszczone kobiety, drobnych cwaniaków i pospolitych oprychów”. W „Pięknych wieczorach” na uwagę zasługują niewątpliwie opisy Warszawy. Nie da się ukryć, że stolica odgrywa ważną rolę zarówno w życiu autora, jak również Stefana – bohatera opowiadań Kofty. „Oni nie szukają w Warszawie niczego, czego by nie szukali gdzie indziej. Bo też i Warszawa pod żadnym ludzkim względem nie jest miastem niezwykłym. Tylko to miasto dobrze znam, tylko ją umiem sobie plastycznie wyobrazić, stąd ona właśnie jest przeczesywana przez moich bohaterów w poszukiwaniu odrobiny spokoju i szczęścia, bez których nie ma miłości” – powie pisarz o miejscu i roli Warszawy w jego twórczości.

Ulica Surowieckiego jest jedną z wielu ulic Ursynowa. Biegnie wzdłuż ulicy Puławskiej, od alei Komisji Edukacji Narodowej do ulicy Romera (za stacją metra Ursynów). Wawrzyniec Surowiecki to osoba bardzo zasłużona dla warszawskiej nauki. Był jednym ze współorganizatorów Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego, a od 1818 roku stałym członkiem jego Rady Ogólnej. W 1827 roku (data jego śmierci) ufundował stypendium dla najuboższych studentów. Nazwa Ursynów odnosi się do posiadłości przy ulicy Nowoursynowskiej 166. Były to dobra Branickich, a od 1822 roku własność Juliana Ursyna Niemcewicza. Po powstaniu listopadowym posiadłość skonfiskowano. Od 1945 roku budynek przeznaczono na rektorat Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (mieści się tam do dzisiaj). Ursynów składa się z trzech części:  Ursynów-Natolin, Ursynów Południowy i Ursynów Północny. Z blokami z wielkiej płyty sąsiadują tutaj luksusowe apartamentowce.

Paweł Stangret

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *