Maria Ukniewska 1907–1962
Kamienica Fukierów

UKNIEWSKAWracali przez skąpane w słońcu kolorowe Stare Miasto. Na niebie baniaste, jednakowe obłoki, jak na jakimś starym sztychu.
– Tu się bawiłam…
– Tu piłem – Modecki wskazał na „Fukiera”.
– Popatrzcie na domy. Tam nad spadzistymi dachami wznoszą się jeszcze piętra. Ach, idźmy jeszcze na Kanonię. Tu kładzie się cień, tu trwa średniowieczny spokój i cisza. Trójkątny plac zakręca w prawo wąską uliczką, wyprowadza na Ś-to Jańską. Czyż mogło tutaj być kiedyś źle?

Strachy, 1938

„Strachy” Marii Ukniewskiej ukazały się w 1938 roku, w dużej mierze dzięki poparciu Mariana Hemara, który zachwycił się rękopisem. W tym samym roku „Strachy” zostały sfilmowane przez Eugeniusza Cękalskiego i Karola Szołowskiego. W 1979 roku na kanwie powieści powstał serial telewizyjny „Strachy”, a w 1983 roku film „Szkoda twoich łez”. Reżyserem obu był Stanisław Lenartowicz. „Strachy” należą do tzw. powieści środowiskowej i prezentują świat aktorów i tancerek teatrzyków rewiowych. Autorka tańczyła na warszawskich scenach, m.in. w słynnym teatrze „Morskie Oko”. Swoją książkę w dużej mierze oparła na własnych obserwacjach i trafnie sportretowała zakulisowe życie. Powieść zyskała wielką popularność, jej wydaniu towarzyszyła aura skandalu, a smaczku dodawał fakt, że pod pseudonimem Ukniewska kryła się żona dyplomaty, Maria z Brejnakowskich Kuśniewiczowa. Bohaterką powieści jest Teresa Sikorzanka, młodziutka girlsa. Zarabia w teatrzykach i statystuje w filmie, następnie szuka szczęścia na prowincji i związuje się ze znanym aktorem. Z początku naiwna, szybko uczy się życia. Jej los nie przypomina kolorowej rewii. Wciąż walczy z nędzą i upokorzeniami. Warszawa Teresy to występy w teatrzykach, kolacje w znanych restauracjach, ale także wizyty na Cmentarzu Bródnowskim, gdzie została pochowana jej ukochana koleżanka. Marian Hemar widział w powieści same zalety: „Nie ma w niej nic z reportażu, z zakulisowego plotkarstwa, z polowania na »prawdziwe « typki, sytuacyjki, powiedzonka – jest to autentyczność wyższego rzędu, nieomylna, twórcza i pomysłowa”. Andrzej Chruszczyński napisał: „»Strachy« Marii Ukniewskiej, co i Hemar właśnie już stwierdził, nie są pamiętnikiem girlsy, choć oczywiście są powieścią na kanwie pamiętnikarskiej, a autentyzm autobiografii i realizm powieści środowiskowej miały zapewne w chwili powstawania nawet i funkcjonalny klucz personalny. To jest powieść sensu stricto – zrobiona, skonstruowana, napisana nie dla mody, ale z potrzeby twórczej, z nakazu wewnętrznego. Kategoryczny imperatyw wypowiedzenia i ujęcia w kształt klarowny owych osiemnastu lat życiowych doświadczeń jest imperatywem artystycznym”.

Kamienica Fukierów znajduje się przy Rynku Starego Miasta 27, po stronie Kołłątaja. Zbudowana w XV wieku, miała wówczas cechy stylu gotyckiego. W drugiej połowie XVI wieku została rozbudowana przez J. Korba. Przed rokiem 1647 należała do rodziny Strubiczów, zaś w roku 1715 przeszła w ręce J. E. Schindalera. Trzy lata później, przy przebudowie, dodano arkadowe ganki w dziedzińcu, a w roku 1782 kamienica otrzymała klasycystyczną elewację, najpewniej projektu Szymona Bogumiła Zuga. W końcu XVIII wieku mieściła się tu winiarnia F. Kilianiego, pochodzącego ze Spisza. W 1791 roku praktykantem Kilianiego został Florian Fukier. Poślubił bratanicę pracodawcy i w 1805 roku został właścicielem winiarni wraz z piwnicą, w której znajdował się najbogatszy na świecie zestaw win węgierskich – około 5,5 tysiąca butelek. Kolejni właściciele z rodziny Fukierów wzbogacali zbiór winami z piwnic magnackich. Lokal winiarni zdobiły znakomite sztychy, m.in. Canaletta, była też piękna kolekcja butelek i szkieł oraz stare księgi handlowe. Po wybuchu II wojny światowej wojska niemieckie wywiozły wina. Kamienica uległa zniszczeniu podczas powstania warszawskiego. Odbudowana według projektu W. Podlewskiego (przy współudziale H. M. Fukiera z rodziny dawnych właścicieli), została ponownie otwarta w roku 1953, jako probiernia win. Od roku 1957 była pod zarządem Centralnych Piwnic Win Importowanych. Od 1991 w kamienicy mieści się elegancki lokal „U Fukiera”. Zarówno dawny, jak i obecny „Fukier” gościł wiele znakomitości.

Małgorzata Büthner-Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *