Maria Konopnicka 1842–1910
Pawiak

konopnicka-pKiedym przed piętnastu laty zwiedzała warszawskie więzienia, gmach przy ulicy Złotej nie był jeszcze wykończony, a oddział karny dla kobiet mieścił się razem z takimże męskim oddziałem w tak zwanym „Pawiaku”, który wszakże aresztanci i aresztantki z nieznanego mi powodu powszechnie nazywali „Serbią”. Pawiak, vel Serbia, jest to posępny żółty dom, z wieloma należącymi do niego budynkami, opasany murem; front jego wychodzi na ulicę Dzielną, tyły zaś na ulicę Pawią, od której i owa ogólniejsza nazwa jest wziętą. U furty tego gmachu stanęłam po raz pierwszy w dzień jesienny, dżdżysty, w towarzystwie jednej z moich znajomych, która, uzyskawszy odpowiednie pozwolenie władzy, dawniej już zaczęła odwiedzać więźniów, i cieszyła się nieograniczonym ich zaufaniem. Trzy czy cztery schodki, do furty wiodące, zaledwie pomieścić mogły kobiety, które się na nich cisnęły z węzełkami, tobołkami, garnuszkami, czekając na tak zwane „widzenie”.

Za kratą, 1886

Szkice „Za kratą” ukazały się po raz pierwszy w roku 1886 na łamach „Świtu”, tygodnika, który Maria Konopnicka redagowała w latach 1884–1886. Weszły one następnie do zbioru „Ludzie i rzeczy” z 1898 roku. Od razu spotkały się z uznaniem krytyki – Wiktor Gomulicki porównywał je do „Nędzników” Wiktora Hugo, a nawet do „Boskiej komedii” Dantego. Cykl „Za kratą” to reporterski zapis wizyt w warszawskich więzieniach: na Pawiaku, w Arsenale i w gmachu przy ulicy Złotej. Maria Konopnicka, zawsze skłonna do działalności charytatywnej, od roku 1878 gorąco zaangażowała się w pomoc więźniom, najpierw politycznym, potem także kryminalnym. Wraz z Wandą Umińską, znaną działaczką społeczną i polityczną, przez ponad dziesięć lat odwiedzała aresztantów. Szczególnie interesowała się losem osadzonych w celach kobiet. Walczyła o oddzielenie ich aresztu od męskiego i zapewnienie im udziału w praktykach religijnych. Więźniarki nazywały ją ponoć Jasną Panią. Szkice Konopnickiej to krytyka systemu penitencjarnego: warunków, które sprzyjały deprawacji więźniów. To także trafne studia socjologiczne na temat społeczności za kratami. To wreszcie ciekawe reportaże: barwne opisy wytrawnych złodziejek czy więziennych romansów. Obserwacje ze stołecznych więzień wykorzystała Konopnicka także w „Obrazkach więziennych” oraz w noweli „Pod prawem”. Warszawskie realia pojawiają się w opowiadaniach: „Panna Florentyna”, „Nasza szkapa”, „Będzie wojna”. Stolicy poświęciła autorka również wiersze, przeważnie o treści patriotycznej. Jolanta Sztachelska napisała o cyklu „Za kratą”: „Przy całym ascetyzmie i emocjonalnej powściągliwości utworu, mamy w nim do czynienia ze świadomym budowaniem przekazu artystycznego. […] Konopnicka perfekcyjnie wykorzystuje zwłaszcza sztukę kontrastu w zestawieniach pozornie obojętnych, zwyczajnych opisów.
I tak, w pierwszym ze szkiców, z obrazem oczekujących na widzenie kobiet, rozgadanych i kolorowych, sąsiaduje martwa biel kamer oraz chorobliwa aktywność duszących się z braku powietrza więźniarek, usiłujących za wszelką cenę – »cywilnym « strojem choćby – utrzymać swą przynależność do normalnego świata”. Alina Brodzka zauważyła:
„Konopnicka, bardzo wstrzemięźliwa w wypowiedziach o swej twórczości, zdawała się przywiązywać szczególną wagę
do całej grupy utworów »więziennych«. Zwracając się w roku 1889 do redaktora »Czasu«, St. Tomkowicza z  propozycją przedruku szkiców o tej tematyce, pisała: »Czy nie chcielibyście drukować „Obrazków więziennych”
[…] oraz szkiców „Za kratą” […]. Śmiem mniemać, że treść obrazków i szkiców jest bardzo ciekawa. Studia to na miejscu robione, w materii, jak u nas – całkiem nowej«”.

Pawiak to więzienie wybudowane w latach 1830–1835, według projektu Henryka Marconiego. Usytuowane zostało między ulicami Dzielną i Pawią, a od tej drugiej właśnie wywodzi swą nazwę. Otoczone było sześciometrowym murem z wieżami strażniczymi. Więzienie kobiece mieściło się w budynku „Serbia”, zwanym tak od szpitala wojskowego, istniejącego tu w latach 1877–1878 podczas wojny rosyjsko-tureckiej (inaczej serbskiej). Pawiak przeznaczony był początkowo dla kryminalistów, ale po powstaniu styczniowym zaczęto w nim osadzać także więźniów politycznych. W czasach II Rzeczypospolitej przebywali w nim m.in. komuniści. Najtragiczniejsza karta historii Pawiaka to czasy II wojny światowej. W latach 1939–1944 Pawiak stał się więzieniem gestapo. Z około 100 tysięcy przetrzymywanych w tym okresie więźniów, około 37 tysięcy rozstrzelano, a 60 tysięcy wysłano do obozów koncentracyjnych. Podczas powstania warszawskiego Niemcy wysadzili Pawiak w powietrze, ewakuując uprzednio więźniów. W 1965 roku część pomieszczeń została zrekonstruowana i zamieniona na muzeum.

Małgorzata Büthner-Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *