Maria Dąbrowska, 1889-1965 – Stare Miasto

 

DABROWSKAMając jeszcze trochę czasu do otwarcia wystawy rumuńskiej, obeszłam po raz pierwszy od czasów okupacji Stare Miasto. Wstrząsające wrażenie. Ze Starego Rynku nie ma prawie ani śladu, stoją tylko trzy domy, z których jeden, kamienica Baryczków – oszklony. Ale praca odbudowy huczy wszędzie. Weszłam do katedry. Myślałam, że tam we wnętrzu coś się zachowało, ale tam tylko piach i mury pokrzyżowane rusztowaniami przetkniętymi słońcem, w którego smugach widać robotników rozmaicie upozowanych. W pierwszej chwili miałam wrażenie, że to znane mi posągi wnętrza katedry tak dziwnie porozmieszczane, ale to byli żywi robotnicy, półnadzy i brązowi od opalenia. Natomiast bardzo pięknie odbudowana już część Miodowej i Senatorskiej. Przepięknie odrestaurowane pałace, skasowane secesyjne intruzy; zbieg tych ulic jest czarownie wielkostołeczny, ale dzisiaj to będą wszystko siedziby biur.

Dzienniki, 1988

Maria Dąbrowska przyjechała do Warszawy z Kalisza w czerwcu 1904 roku. Zamieszkała z matką u stryjostwa na ulicy Wspólnej. Miasto zrobiło na niej wtedy ogromne wrażenie: „W porównaniu z Kaliszem dużo światła nie wiem już jakich latarń, chyba gazowych, podniecające wrażenie, gdy zapalono je, zanim się jeszcze ściemniło i gdy potem na chodnikach igrały pod tym światłem cienie liści z drzew, którymi ulice, a w każdym razie Marszałkowska były wysadzane.” Zafascynowała ją również „gładkość i szerokość chodników”, ogromne, wysokie kamienice, długość ulicy Marszałkowskiej, zapachy Ogrodu Saskiego, najrozmaitsze dźwięki ulic i podwórek warszawskich, które chłonęła z balkoniku na czwartym piętrze.

W stolicy pisarka przebywała także w czasie okupacji i powstania warszawskiego. Brała udział w podziemnym życiu kulturalno-oświatowym. Mieszkała na ulicy Polnej 40, gdzie obecnie znajduje się muzeum, a na fasadzie budynku tablica pamiątkowa.
Realia warszawskie odnajdziemy w wielu jej dziełach: w Nocach i dniach, opowiadaniach, wspomnieniach i szkicach, np. Warszawa mojej młodości (w pracy zbiorowej Warszawa naszej młodości – 1954), Jesteśmy w Warszawie, Przewodnik literacki po stolicy (1938), Pielgrzymka do Warszawy (1955), Tu zaszła zmiana… (1955), powieści Przygody człowieka myślącego (1970), dziennikach.

Pierwsze wydanie dzienników Marii Dąbrowskiej miało miejsce w roku 1988, po dwudziestu trzech latach od śmierci autorki. Drugie, nie ocenzurowane i rozszerzone, ze wstępem i przypisami Tadeusz Drewnowskiego, nastąpiło w dwu etapach: w roku 1996 ukazały się Dzienniki powojenne w czterech tomach, a w 1998 ruszyła edycja dzienników wcześniejszych z lat 1914 – 1945 w trzech tomach.

Pojawieniu się dzienników Dąbrowskiej towarzyszyły wielkie emocje, porównywalne z przyjęciem przed pięćdziesięciu sześciu laty Nocy i dni, a ich powodzenie przekroczyło miarę rozgłosu zjawiska literackiego. Dąbrowska funkcjonowała w społecznej recepcji jako narodowy autorytet. Dzienniki były próbą ucieczki od tego oficjalnego wizerunku, były próbą zbliżenia się do literatury prawdziwej i do „bycia sobą”. „Gdy stała się czołową pisarką – pisze Tadeusz Drewnowski – jeszcze w dwudziestoleciu, kiedy od lat trzydziestych nabrzmiewa horyzont dziejowy, a tym bardziej po drugiej wojnie światowej – dzienniki stają się panoramą ważnych wydarzeń, miejscem rozmyślań, rozterek, tragedii, które nie znajdują wystarczającego ujścia w twórczości.”

Swoje miejsce ma w jej dziennikach Warszawa – okupowana, a potem zniszczona przez Niemców, taka, jaką odnajdujemy w zacytowanym fragmencie dotyczącym Starego Miasta.
W czasie wojny hitlerowcy zbombardowali i spalili Rynek. Jego środek był zasypany gruzami. Odbudowa kamienic trwała do 1953 roku. Pracami kierował architekt Mieczysław Kuźma. Odsłonięto ocalałe elementy gotyckie, elewacje pokryto polichromią za złoceniami, projektowaną przez artystów malarzy pod kierunkiem profesora J. Sokołowskiego. Odbudowano również katedrę św. Jana, wysadzoną przez hitlerowców w czasie popowstaniowej akcji odwetowej w 1944 roku. Powojennej, zrekonstruowanej fasadzie świątyni nadano cechy tzw. gotyku nadwiślańskiego.

Stare Miasto zostało lokowane na prawie chełmińskim na przełomie XIII i XIV wieku. Wytyczono ulice przecinające się pod kątem prostym i prostokątny rynek pośrodku, który obudowano drewnianymi domami mieszkalnymi. Na środku Rynku stanęły kramy, jatki i waga, potem niewielki ratusz z wieżą, a po północnej stronie pręgierz i kuna (klatka dla zamykania przestępców). Na początku XV w. w gotyckich kamienicach ustawionych szczytem do Rynku zamieszkały bogate rodziny kupieckie (np. Baryczkowie, o których kamienicy wspomina Dąbrowska – obecnie nr 32). Zniszczone w pożarze (1607) kamienice odbudowano w stylu późnego renesansu i baroku. Na parterach znajdowały się sklepy, składy i winiarnie. Na Rynku handlowano, targowano się, ale i dokonywano egzekucji i palenia książek zakazanych. Odbywały się tu także uroczystości miejskie i państwowe, procesje. W XVIII wieku nad dachami nadbudowanych kamienic umieszczono latarnie, oświetlające klatki schodowe. Zmiany następowały również w wyglądzie ratusza, któremu nadano najpierw formę barokową, a potem klasycystyczną. Rynek odgrywał wtedy znaczącą rolę w społeczno-politycznym życiu Warszawy – stąd wyruszyła „czarna procesja”, tu świętowano uchwalenie Konstytucji 3 Maja i tu wieszano targowiczan.
Na początku XIX wieku rolę centrum handlowego przejęło Krakowskie Przedmieście. Przy placu Teatralnym powstał nowy ratusz (stary rozebrano), a na Rynku, który zamieszkiwał teraz proletariat robotniczy i ubodzy rzemieślnicy, urządzono targowisko. W 1906 roku rozpoczęto akcję ratowania i restaurowania najcenniejszych kamienic (m.in. Baryczków). Zlikwidowano targowisko, położono nowy bruk, a w 1928 oczyszczono i odbudowano fasady kamienic.
Odrestaurowany po zniszczeniach z okresu II wojny światowej kompleks staromiejski, w 1980 roku wpisano na Listę Dziedzictwa Światowego UNESCO.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *