Krzysztof Beśka, ur. 1972 – Pomnik Bohaterów Warszawy

BESKA_POPBogini zwycięstwa Nike, przeniesiona nie tak dawno z placu Teatralnego na skraj Trasy W-Z, wyciągała rękę z rozcapierzonymi palcami, jakby chciała powstrzymać ten zachłanny, napierający zewsząd tłum odzianych w czarne żałobne garnitury kandydatów na gastarbeiterów z okrąglejącymi z pazerności oczami, czekających na rogatkach miasta, aż ich wpuszczą na salony. W drugiej ręce ta słusznych rozmiarów „hauptbuchalterin” z rozwianym włosem unosiła ciężki miecz, zamierzając się na niewidocznego przeciwnika. Zacząłem się bać i ja.

Wrzawa, 2004
Powieść Krzysztofa Beśki „Wrzawa” ukazała się w 2004 roku. Przedtem jej fragmenty pod tytułem „Warschauermensch” drukował „Magazyn” – dodatek do „Gazety Wyborczej”, a także pismo „Lewą nogą”. Autor pochodzi z Mrągowa. Wydał cztery tomiki poezji, pisze również teksty piosenek i śpiewa w zespole Shantaż, grającym mazurski folk. Powieść Beśki przykuwa uwagę już samym tytułem. Na okładce, ozdobionej wizerunkiem Pałacu Kultury, słowo „Wrzawa” powstaje z neonu Warszawa, w którym zgasły dwie litery. Główny bohater, Lucjan Sząbruk, ma swój literacki rodowód. Jest imiennikiem Balzakowskiego Luciena de Rubempré z powieści „Stracone złudzenia”, który próbował zrobić karierę w Paryżu. U Beśki odniesień literackich jest sporo, także do pisarzy tak ważnych dla Warszawy, jak Prus czy Konwicki. „Wrzawę” można streścić krótko: Lucjan przybywa z prowincji, pełen nadziei na dobrą pracę. Okazuje się jednak, że stolica to nie ziemia obiecana. Rezygnacja z marzeń, posady coraz mniej ambitne, piekło rozmów kwalifikacyjnych, zwolnienia grupowe i indywidualne – Sząbruk wciąż ląduje na bruku. W powieści interesujące są zarówno fantastyczne wizje i sny bohatera, jak i szczegółowe opisy realiów. Miasto nie jest anonimowym molochem: to Warszawa z konkretnymi ulicami i budynkami. Choć nie okazuje się dla przyjezdnych miłą przystanią, przedstawiona jest z sympatią. Autor celuje zwłaszcza w opisach stołecznych pomników, które pod jego piórem ożywają: saper przy Wisłostradzie „pochylał się nad ziemią, jakby liczył porozrzucane grosze”, a Mickiewicz na Krakowskim Przedmieściu „trzymał się za serce, jakby za chwilę miał mieć zawał albo zapaść”. Krzysztof Beśka powiedział w jednym z wywiadów: „Początkowo książka nosiła tytuł »Warschauermensch«, chciałem nawiązać do »Ziemi obiecanej« Reymonta, do Lodzermenscha, do Karola Borowieckiego i jego przyjaciół. Podobnych do nich ludzi, próbujących za wszelką cenę osiągnąć sukces, można spotkać dzisiaj w Warszawie. Jednak moi bohaterowie przyjechali tu odrobinę spóźnieni. Ich starszym kolegom, żeby znaleźć pracę na początku lat 90., wystarczyło, by mówili trochę po angielsku, umieli zawiązać modnie krawat i znali kogoś odpowiedniego”. Roman Pawłowski napisał: „Chociaż zamazana sylwetka Pałacu widnieje na okładce debiutanckiej powieści Krzysztofa Beśki »Wrzawa«, to jednak jej bohater wpatruje się w zupełnie inne budynki: Marriott, Intraco, Fim Tower, Reform Plaza, Warsaw Trade Center, czyli centrum finansowo-gospodarcze miasta. Symbol totalitarnego systemu został zastąpiony ikonami młodego, polskiego kapitalizmu”. I dodał: „Beśka zderza wyobcowanie kapitalizmu z tragiczną przeszłością miasta: w jednej ze scen Lucjanowi śni się deportacja wszystkich bezrobotnych do zamkniętej dzielnicy przypominającej getto. […] Trudno się dziwić, że kiedy bohater wreszcie znajduje pracę, w wyobraźni niszczy prześladujące go miasto, burzy wieżowce i bombarduje most Świętokrzyski, jakby grał w okrutną komputerową grę”.

Pomnik Bohaterów Warszawy, nazywany Nike lub Warszawską Nike, stoi obecnie na Nowym Przejeździe, na skarpie nad Trasą W-Z, w pobliżu wjazdu do tunelu, naprzeciw budynku Hipoteki. W 1957 roku społeczny komitet budowy pomnika i stowarzyszenia artystyczne ogłosiły konkurs na projekt. Pierwszej nagrody nie przyznano. Dopiero w drugim konkursie w 1959 roku zwyciężył projekt Mariana Koniecznego. Pomnik, wybudowany ze składek społecznych, odsłonięto w lipcu 1964 roku. Stanął na placu Teatralnym, w miejscu dawnego Ratusza. Odlana z brązu rzeźba przedstawiała półnagą postać kobiecą z uniesionym nad głową mieczem. Na cokole widniał napis „Bohaterom Warszawy 1939–1945”. Imię Nike, greckiej bogini zwycięstwa, nadano pomnikowi, gdyż autor rzeźby takim kryptonimem opatrzył swój projekt. Pomnik miał początkowo upamiętniać powstanie warszawskie, nazwa nie została jednak sprecyzowana z powodu niechęci ówczesnych władz do legendy powstania. Ponieważ Nike stanęła w miejscu, gdzie w sierpniu 1944 roku toczyły się ciężkie walki, mieszkańcy Warszawy i tak ściśle łączyli monument z tamtymi wydarzeniami. W 1992 roku, w związku z decyzją o odtworzeniu przedwojennej zabudowy północnej pierzei placu Teatralnego, dla pomnika wybrano nowe miejsce przy Trasie W–Z. Adaptację powierzono autorowi, Marianowi Koniecznemu. Pomnik zdemontowano w listopadzie 1995 roku, ale – wskutek przedłużających się sporów odnośnie szczegółów lokalizacji i wielkości postumentu – na nowym miejscu stanął dopiero w grudniu 1997 roku.
Małgorzata Büthner-Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *