Katarzyna Sowula ur. 1977
Rondo i aleja Jerzego Waszyngtona

SOWULAOd kilku dni siąpiło nieustannie, toteż między blokami przy rondzie Waszyngtona powstała gigantyczna kałuża, którą trzeba było omijać kilka razy dziennie. Doprowadzony tym do szału Galago w ogóle nie wychodził z domu i pisał kolejny rozdział pracy, Konrad klął na czym świat stoi i tylko Jose cieszył się jak dziecko, że warszawiacy doczekali się wreszcie lokalnego jeziora Waszyngtona. Konrad wykonał kilka zgrabnych susów, odstawił kanistry pod wskazany adres i postanowił chwilę odsapnąć. Stanął pod eternitowym okapem i obserwował ulicę, po której spieszyli zrezygnowani i przemoknięci przechodnie, omijając wlokącego się noga za nogą cherlawego, zgarbionego dzieciaka w tenisówkach i za dużej kurtce ortalionowej z brudnym cytrynowym orłem na plecach. Dzieciak miał może jakieś osiem lat i z ogromnym wysiłkiem taszczył do domu wypchaną reklamówkę, którą szorował po nierównych płytach chodnika. Przez jej dziurawe rogi wystawały stukające o ziemię szyjki butelek.

Fototerapia, 2004

„Fototerapia” ukazała się w roku 2004, w ramach serii „Europejki” proponowanej przez wydawnictwo Czarne. Autorka, Katarzyna Sowula, jest absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego i tłumaczką z francuskiego. Książka jest jej debiutem. Dopełnienie tekstu stanowią nastrojowe czarno-białe fotografie autorstwa Małgorzaty Sałygi. Bohaterowie „Fototerapii” to studenci, którzy mieszkają na warszawskiej Pradze. Łucja i Jose zajmują się fotografią, najczęściej reklamową, Galago walczy z depresją i studiuje psychologię. W trójkę wynajmują mieszkanie w kamienicy z 1938 roku. Konrad, początkowo mieszkaniec wieżowca, wkrótce do nich dołącza. To student polonistyki, który dla pieniędzy nosi kanistry z wodą oligoceńską oraz zabawia znudzoną mężatkę. Jak bohaterowie postrzegają świat? Łucja i Jose najwięcej widzą przez obiektyw aparatu fotograficznego, ten ostatni zwykle patrzy też przez różowe okulary. Galago jest daltonistą ze skłonnością do czarnowidztwa. Konrada zaś fascynują możliwości ludzkiego oka. A co widzą? Praskie senne osiedla, gdzie na ławkach emeryci jedzą przejrzałe nektarynki. Studnie wody oligoceńskiej, w których pijacy pociągają prosto z kranów. I własne mieszkanie bez ciepłej wody, bo administracja ze względów bezpieczeństwa już dawno wyłączyła gaz. Ale widzą także ulice z niepowtarzalną atmosferą oraz śmietniki, w których można znaleźć niezwykłe przedmioty pokryte patyną czasu. Stojąca na chodniku deszczówka może być okropną kałużą albo zabawnym jeziorkiem. Wszystko zależy jak na to spojrzeć – zdaje się sugerować autorka. Katarzyna Sowula powiedziała o Pradze: „Tu się ciekawie żyje. Wszyscy mają jakieś nieuzasadnione obawy związane z Pragą. Tu, gdzie obecnie mieszkam, jest fantastyczny klimat. Chociaż ktoś mógłby pomyśleć, że to niemożliwe, bo mieszkam w najgorszej okolicy, przy Stalowej, nigdy nie spotkałam się z żadnym przejawem agresji. Przeciwnie – stali bywalcy parku Praskiego bardzo często witają mnie przyjaźnie i zagadują”. Jerzy Pilch docenił książkę: „»Fototerapia« łączy w sobie inteligencję, wyobraźnię i komizm, w dobrych w dodatku proporcjach” (z recenzji na okładce).

Rondo i aleja Jerzego Waszyngtona, nazwane od imienia pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych, znajdują się na Pradze Południe. Kwestia nazewnictwa alei Waszyngtona jest sporna – w dokumentach oficjalnych figuruje raz aleja, raz ulica. Radni ostatnio postanowili rozsądzić spór i dać pierwszeństwo tradycyjnej i bardziej powszechnej nazwie aleja. Aleja ta prowadzi od ronda Waszyngtona do ronda Wiatraczna i jest jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych dzielnicy. Została wytyczona w roku 1928, w miejscu dawnej drogi, jako przedłużenie alei Poniatowskiego, ale dopiero na początku lat 30. otrzymała nazwę ku czci amerykańskiego bohatera. Prace przy alei prowadzono dość długo, aż do 1939 roku, gdyż biegnie ona na wale usypanym wśród podmokłych łąk, co znacznie utrudniało zabudowę. Łatwo tworzące się kałuże to właśnie świadectwo, że okoliczne tereny są podmokłe. W 1938 roku położono tu tory i ruszył pierwszy tramwaj. Po wojnie aleję poszerzono, położono asfalt, a w okolicy wybudowano nowe osiedla. Rondo Waszyngtona znajduje się u zbiegu alej: Poniatowskiego, Zielenieckiej, Waszyngtona oraz ulicy Francuskiej. Powstało razem z aleją Waszyngtona, a w latach 30. otrzymało obecną nazwę. Po wojnie rondo przebudowano i ruch zorganizowano bezkolizyjnie. W latach 60. wybudowano tu ciekawe architektonicznie budynki mieszkalne. W roku 1989 odsłonięto pomnik patrona – Jerzego Waszyngtona. Imieniem Waszyngtona nazwano też jedno z praskich osiedli, wybudowane w latach 1971–1980 według projektu J. Kumelowskiego. Zajmuje powierzchnię 3,12 ha pomiędzy aleją Waszyngtona, ulicami Kinową i Stanisława Augusta oraz terenami wypoczynkowo-sportowymi.

Małgorzata Büthner-Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *