Juliusz Słowacki 1809–1849
Plac Zamkowy

slowacki-pPIERWSZY Z LUDU
No! patrzaj, kumie, co przed Zamkiem
stoi…
To car nasz miłościwy kazał stawić
w nocy
Te wielkie rusztowanie… jeśli naród
zbroi,
To będą ścinać głowy…
DRUGI Z LUDU
Waść rzucasz jak z procy,
Niepomyślne baje… na te rusztowanie,
Wchodzą wielmożni nasi i wielmożne
panie,
Co na koronacyją chcą patrzeć
z wysoka…

Kordian, 1834

Słowacki przebywał w Warszawie od lutego 1829 roku do marca 1831. Pracował jako aplikant w Komisji Rządowej Przychodów Skarbu. Mieszkał początkowo przy ulicy Leszno, potem w pałacu Paca przy ulicy Miodowej, a następnie przy Elektoralnej. Wybuch powstania listopadowego zainspirował go do napisania wierszy o tematyce patriotycznej: „Hymn”, „Oda do wolności”, „Kulik”. Dedykacyjny wiersz „Ofiarowanie”, poprzedzający „Poema Piasta Dantyszka” (1839), zapisał Warszawie, którą odnajdziemy również w scenach „Kordiana” (1834) oraz w wierszach: „Sowiński w okopach Woli”, „Uspokojenie”, fragmentach „Pamiętnika” (z lat 1828–1829) i listach do matki. Głaz pamiątkowy Juliusza Słowackiego znajduje się przy ulicy Elektoralnej 16/22, a jego pomnik na placu Bankowym. Pisanie „Kordiana” poeta rozpoczął w marcu 1833 roku. Dzieło zostało wydrukowane w roku następnym i od razu stało się istotnym głosem w wielkiej dramaturgicznej dyskusji emigracyjnej nad losem Polski, rozpoczętej przez Adama Mickiewicza. Zgodnie z podtytułem „Spisek koronacyjny” utwór dotyczy roku 1829 i koronacji Mikołaja I w Warszawie na króla polskiego, ale ideowa strona dramatu nawiązuje do klęski ruchu listopadowego. Nie ma tu obrazu powstania, jest natomiast próba jego oceny i wskazanie przyczyn klęski oraz polemika z mesjanistyczną interpretacją przeznaczenia Polski. W „Kordianie” Słowacki dokonał rozrachunku ze swoim własnym pokoleniem, które w dramacie uosabia Kordian. „Niezależnie od tego, w jakiej mierze Słowacki usiłował zrozumieć, a zatem także krytycznie ocenić pokolenie Kordianów, oddawał im również sprawiedliwość i współodczuwał jego dramat duchowy – pisze Alina Witkowska. – Dlatego też jest Kordian jedną z najbardziej sugestywnych postaci Słowackiego i w jego usta włożone zostały przepiękne słowa o losie polskim i synostwie patriotycznym, tworzącym duchową przestrzeń ojczyzny: »O zmarli Polacy Ja idę do was! Jam jest ów najemny, Któremu Chrystus nie odmówił płacy, Chociaż ostatni przyszedł sadzić grono; A tą zapłatą jest grób cichy, ciemny; Tak wam płacono…«”. Akt III „Kordiana” daje obraz uroczystości koronacyjnych, które Słowacki oglądał w Warszawie. Tak opisał je w liście do Aleksandry Bécu z 20 czerwca 1829 roku: „[…] na koronacji najładniej się wydawał amfiteatr dla dam wzniesiony, migający się mnóstwem różnofarbnych parasolików, między którymi powiewały strusie pióra i piękne od kapeluszów kwiaty. Szkoda tylko, że nie mogę tu dodać, że piękność dam gasiła blask i świeżość zdobiących je kwiatów, amfiteatr ten lepiej się wydawał z daleka niż z bliska. Przy triumfalnym wjeździe najlepiej się popisali szambelani, kilku z nich za pierwszym wystrzałem z harmat… pospadało z konia; prezentowane damy Cesarzowi także dosyć niezgrabnie się popisywały, jedna wszystkie ukłony należne N. Panu oddawała mistrzowi ceremonii, druga, ściśniona od Cesarzowej za rękę, pocałowała ją w ramię. Narodową ucztę, urządzoną na wzór fet francuskich dla ludu, bo nawet wino rzęsiście z fontann płynęło, przerwał deszcz nawalny, tak że oprócz pijanych nikt nie pozostał na placu”.

Plac Zamkowy (zwany wcześniej placem Zygmunta) to dawny Dziedziniec Przedni Zamku Królewskiego, znajdujący się w Śródmieściu między wylotami ulic: Krakowskie Przedmieście, Senatorskiej, Podwale, Piwnej i Świętojańskiej. Jego początek związany jest z budową kolumny Zygmunta III w 1644 roku. Władysław IV wykupił wtedy należący do bernardynek plac z zabudowaniami gospodarczymi. W 1808 roku rozebrano Bramę Krakowską, w 1817 – przedbramie, a w latach 1818–1821 J. Kubicki wytyczył nieregularny plac, rozbierając zabudowania zamkowe przy Dziedzińcu Przednim i wyburzając kamienice. W 1843 roku rozebrano kościół i klasztor Bernardynek pod zjazd na Powiśle. W 1865 roku wojska rosyjskie stłumiły tu krwawo manifestacje patriotyczną. W XIX wieku plac zwano Zygmuntowskim. Zabudowania placu zostały zniszczone w czasie okupacji, a zwłaszcza po powstaniu. Po wojnie zrekonstruowano mury obronne i fosę, a także zachodnią pierzeję placu. Przebudowy w roku 1949 i 1974 zmieniły nieco jego wygląd, w latach 1977–1978 wyłożono plac płytami z piaskowca i kostką brukową.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *