Józef Andrzej Szczepański „Ziutek” 1922–1944
Ulica Żytnia

POLSKA_WALCZACAPałacyk Michla, Żytnia, Wola,
Bronią jej chłopcy od Parasola,
Choć na Tygrysy mają Visy
To warszawiacy same urwisy
Hej, tralala czuwaj wiara i wytężaj słuch
Pręż swój młody duch, pracując
za dwóch
Hej, czuwaj wiara i wytężaj słuch
Pręż swój młody duch. Hej!

Pałacyk Michla (Parasol), 1944

Piosenka „Pałacyk Michla” (inny tytuł: „Parasol”), powstała w czasie powstania warszawskiego, 5 sierpnia 1944 roku. Słowa napisał Józef Andrzej Szczepański, pseudonim „Ziutek”, do melodii pieśni „Nie damy Popradowej fali” autorstwa J. Stiastnego (Stiasnego). Tekst, jak większość utworów powstańczych, ma wiele wersji, gdyż był przekazywany ustnie i na podstawie tych przekazów zapisywany. Dlatego rękopis ocalony przez matkę autora różni się od wersji zapamiętanych przez uczestników sierpniowych walk. Słowa piosenki po raz pierwszy opublikowane zostały w „Kurierze Stołecznym” (w wydaniu staromiejskim) 17 sierpnia 1944 roku, jako druk anonimowy. Cytowany fragment pochodzi z antologii „»Warsaw Concerto «. Powstanie Warszawskie w poezji”, w opracowaniu Andrzeja Krzysztofa Kunerta, z 2004 roku. Autor antologii podaje wersję piosenki z rękopisu „Ziutka”. Józef Andrzej Szczepański „Ziutek” był podczas powstania dowódcą drużyny w batalionie „Parasol”. Stał się prawdziwym bardem „Parasola”. Jego piosenki takie, jak: „Chłopcy silni jak stal” („»Parasola« piosenka szturmowa”), „Już nie wróci twój chłopiec” oraz „Czerwona zaraza” o daremnym oczekiwaniu na pomoc Armii Czerwonej, układają się w kronikę batalionu. „Ziutek” został ranny 1 września na Starówce i zmarł dziewięć dni później w powstańczym szpitalu. Wola w powstaniu warszawskim odgrywała strategiczną rolę. Tu wojska niemieckie skierowały silne natarcie. Dzielnica była miejscem masowych mordów ludności cywilnej, ale i zaciekłych walk. Tytułowy Pałacyk Michla, a właściwie Michlera, stał przy ulicy Wolskiej 40 i należał do właściciela Towarzystwa Akcyjnego Młynów i Zakładów Zbożowych K. Michler i Ska. W tym budynku batalion „Parasol” bronił się od 4 do 6 sierpnia. Tu powstała piosenka, która wkrótce stała się znana w całej walczącej stolicy. Melchior Wańkowicz w powieści „Ziele na kraterze”, opowiadającej m.in. o losach jego córki poległej w powstaniu, umieścił następującą relację jednej z łączniczek: „Szóstego byłam na cmentarzu kalwińskim z moim punktem sanitarnym pierwszej kompanii Rafała. Widziałam, jak grupa »Gryfa« przebiegała Żytnią. Wyjrzałam przez furtkę: była cisza, formowali się w dwójki. Widziałam, jak przechodzili przez dziurę w płocie, śpiewali piosenkę »Parasola«: »Pałacyk Michla«. Łączniczka Rafała, Anna, szła z nimi. Widziałam, że czegoś się śmieje. I w tym momencie uderzył pocisk”. Mieczysław Fogg, który wielokrotnie występował dla powstańców, wspominał koncert w Alejach Ujazdowskich: „Gdy ogarnąłem wzrokiem tę niecodzienną widownię, miałem przez chwilę wrażenie, że oglądam powstańców z 1863 r., żywcem wziętych z obrazów Grottgera. Chłopcy stali i siedzieli w zadumie, trzymając się za ramiona. Były tu słynne oddziały – »Parasol«, »Zośka«, »Miotła« i inne. Odwiedzałem je z piosenką kilka razy. Na pamiątkę tamtych spotkań śpiewam do dzisiaj bardzo często piosenkę »Parasola« zaczynającą się od słów: »Pałacyk Michla, Żytnia, Wola – Bronią jej chłopcy od Parasola«”.

Ulica Żytnia należy do osiedla Młynów i biegnie od Żelaznej do Sokołowskiej. Jest to dawna droga narolna na granicy wygonu Starej Warszawy i ról brygidek z Nowolipia. W roku 1770 została przecięta okopami, a jej część w obrębie wałów stała się ulicą. Nazwę otrzymała od rozciągających się tu pól obsianych żytem, które rozparcelowano na sady i ogrody warzywne, a następnie zabudowano dworkami. W 1792 roku na rogu ulic Żytniej i Młynarskiej założono Cmentarz Ewangelicko- -Reformowany, zwany również kalwińskim. Są tu pochowani m.in.: Stefan Żeromski, Juliusz Kaden- Bandrowski, Adam Próchnik i Leopold Kronenberg. Po roku 1875, po zniesieniu okopów, ulicę Żytnią zabudowano domami murowanymi. Powstały zakłady przemysłowe, np. skład i palarnia kawy „Pluton”. Wzniesiono też schronisko dla tzw. magdalenek, czyli „dziewcząt i kobiet moralnie zaniedbanych”, którymi opiekowały się siostry Matki Bożej Miłosierdzia. W dwudziestoleciu międzywojennym ulicę Żytnią przedłużono. Podczas powstania warszawskiego jej zabudowa w większości uległa zniszczeniu. Spalony wówczas kościół (obecnie pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego i Świętej Faustyny) ponownie otwarto dopiero w roku 1973, a zaczęto odbudowywać około roku 1980. Kościół ten, mieszczący się przy ulicy Żytniej 1, stał się ważnym ośrodkiem kultury niezależnej. W roku 1985 odbyła się tu premiera „Wieczernika” Ernesta Brylla w reżyserii Andrzeja Wajdy.

Małgorzata Büthner-Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *