Jerzy Żuławski 1874-1915
Łazienki Warszawskie

zulawski-pPoszedłem do Łazienek. Park królewski stary
Drzemał w słońcu i ciszy. Na zwierciadle wody
Wsparłszy białe, w marmurze wykowane schody,
Pałac lśnił przez zielone gęstych drzew konary.

Sonet II z cyklu Warszawa

 

Zbiór wierszy pod tytułem „Z domu niewoli”, zawierający m.in. cykl 9 sonetów „Warszawa”, został opublikowany w 1902 roku. Wraz z kolejnymi strofami utworu wędruje czytelnik przez Łazienki, Krakowskie Przedmieście do pomnika Zygmunta III, przedziera się wąskimi uliczkami Starego Miasta ku Wiśle, by na Pradze wspominać „hordy Suworowa”. Smutny to obraz – wszędzie ślady dawnych krzywd stolicy, umarłej, zniewolonej, w agonalnym tańcu, chociaż mieszkańcy tego nie dostrzegają. To mali ludzie, bezrefleksyjni w mieście, które „wygląda jakby jeszcze żyło, a nie stuletnią było otwartą mogiłą”. Ale wiara poety każe mu ufać, że są wichry, które w ulicach mówią: Ojczyzna i jest „krzywdy siew żywy, chociaż utajony, który wschodząc rozsadza skaliste zagony” (sonet IX). „Jego sonety, łączone często w cykle, uderzały poprawnością wyrazu, a niejednokrotnie głębią” – napisał Julian Krzyżanowski. Krytycy literatury uważają, że jego najlepsze teksty poetyckie pod względem doskonałości formy nie ustępowały parnasistom. Sonety Żuławskiego na tle sonetomanii młodopolskiej wyróżniają się pięknem kształtu i głębią filozoficznej lub historiozoficznej refleksji. Ustalił rzadką w poezji polskiej formę poetycką kaskady. Z lektury wierszy Żuławskiego wynika obraz poety mało przystającego do naszych wyobrażeń o liryce młodopolskiej. Dodajmy od razu, że nie jest to poeta miary największych indywidualności lirycznych na przełomie wieków. Tym cenniejsza w tej poezji jest jej swoistość i odmienność: niezgoda na poetykę wzruszeń i zdawania sprawy z „drgań duszy”, nieufność wobec impresjonistycznej poetyki, tendencja do jasnego i pojęciowego wyrażania świadomości filozoficznej – jak zauważa Andrzej Z. Makowiecki w przedmowie do wydanego w 1982 roku wyboru wierszy Jerzego Żuławskiego. Helena Karwacka dostrzega, że w tomie „Z domu niewoli”, jak w żadnym innym zbiorze poety, dochodzi do głosu bezpośredniość uczuciowego wyrazu. Jednak wiersze Żuławskiego nie zapisały się trwale w historii literatury polskiej; miejsce to zajmują raczej dramaty i powieści ze słynną pierwszą o tematyce fantastycznej pod tytułem „Na srebrnym globie”.

Łazienki Warszawskie – urocze zakątki zieleni, piękna architektura, ciekawe rzeźby (m.in. najbardziej znany na świecie pomnik Fryderyka Chopina, dłuta Wacława Szymanowskiego, odsłonięty w 1926 roku), romantyczny nastrój i mgła historii – z nieprzepartą siłą przyciągają do siebie – poetów, malarzy, muzyków i zwykłych ludzi. W cieniu tych łazienkowskich drzew spotykał się Wokulski z panną Izabelą Łęcką – jak chce Bolesław Prus, a muzyka spod pomnika Chopina towarzyszy gościom Królewskich Łazienek. Park i zespół pałacowy Łazienek Królewskich ciągnie się wzdłuż Alej Ujazdowskich. Dziś mówimy o nich Łazienki Warszawskie, ale nie były one zbudowane w Warszawie. Wzniesiono je w miejscowości Ujazdów, leżącej 3 kilometry do rogatek stolicy. Jeszcze dla króla Stasia były pozamiejską rezydencją, do której wiodła kręta, polna, a nawet leśna droga. Łazienki w obecnym kształcie powstały jako letnia rezydencja ostatniego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Nazwa pochodzi od barokowego pawilonu kąpielowego, który należał do Stanisława Herakliusza Lubomirskiego. Pawilon ten przebudowany na rezydencję mieszkalną stracił swoją funkcję, nazwa jednak pozostała. Wspomniane w sonecie białe marmurowe schody to część pałacu Na Wyspie – perły architektury klasycystycznej w formie niewielkiego budynku z umieszczoną pośrodku rotundą przykryta kopułą. Mimo zniszczeń dokonanych w czasie wojen jest to jedna z nielicznych rezydencji polskich, które zachowały historyczne wyposażenie artystyczne.

Krystyna Budzianowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *