Jerzy Sosnowski ur. 1962
Akademia Muzyczna im. Fryderyka Chopina

sosnowski-pAdam miał wtedy dwadzieścia pięć lat i skończył właśnie studia na Akademii Muzycznej, w klasie fortepianu. Mówiono o nim, że jest jednym z najlepszych młodych pianistów z kilku ostatnich roczników, wysoko cenił go profesor C., sława pedagogiki, i uważano powszechnie, że jeśli ktoś, to właśnie on ma szansę w konkursie szopenowskim, którego następna edycja miała się odbyć za rok. W czerwcu planowano eliminacje do polskiej ekipy, Adam już poprzedniego sezonu ćwiczył obowiązkowy repertuar: osiem nokturnów z opusu 48, trzy etiudy (w tym Rewolucyjna, pozwalająca mu się popisać potężnym uderzeniem), Polonez As-dur, Fantazja f-moll, scherzo h-moll, w którym Adamowe wykonanie słynnego fragmentu kolędy wzruszyło kiedyś jego matkę do łez, sonata z Marszem żałobnym i pierwszy koncert.

Apokryf Agłai, 2001

„Apokryf Agłai” to pierwsza powieść w dorobku Jerzego Sosnowskiego, krytyka i historyka literatury, dziennikarza, nauczyciela, autora „Wielościanu” (2001), „Prądu zatokowego” (2003) czy ostatnio wydanych esejów autobiograficznych „Ach” (2005). Zdarzenia opisywane w tej debiutanckiej powieści dotyczą niemal wyłącznie Warszawy, a czytelnicy, jako że autor buduje swoją opowieść na różnych piętrach narracji, wędrują razem z jego kolejnymi bohaterami- -narratorami ulicami tego miasta. Autor prowadzi czytelnika ulicami Ochoty (np. Barska, przy której mieszka Adam), Woli (Żelazna, róg Grzybowskiej, czyli miejsce nieopodal kamienicy, w której Adam zamieszkał z Lilą; okolice Górczewskiej, gdzie znajduje się liceum, w którym pracują dwaj kuzyni) czy Śródmieścia (Marszałkowska, Dworzec Centralny, a także Okólnik – ulica, przy której mieści się Akademia Muzyczna, którą właśnie skończył Adam i w której pracuje jego nadopiekuńcza matka). Realistyczna opowieść współczesna łączy się tu z powieścią typu science fiction, a nawet political fiction (wątek szpiegowski). Sosnowski prowadzi swoistą grę z czytelnikiem, misternie konstruując fabułę. I tak: historia pierwszego narratora, Wojtka, wydaje się tylko pretekstem do opowiedzenia sensacyjnych przygód Adama-pianisty, który dla miłości rezygnuje ze świetnie zapowiadającej się kariery i – nie dość przygotowany – odpada w kolejnym etapie konkursu szopenowskiego, co z kolei staje się przyczyną rodzinnego dramatu. Tu zaczyna się właściwa gra fabularna – i czytelnik do końca nie wie, gdzie kończy się prawda powieściowa, a zaczyna konfabulacja bohatera; zwłaszcza że Sosnowski wprowadza do utworu kolejnego bohatera-narratora… „Apokryf Agłai” staje się więc opowieścią o opowiadaniu, opowieścią o dziwności i niepoznawalności świata, utworem o namiętności i swoistej obsesji ciała… Sam Sosnowski przyznaje się do użytkowania poetyki postmodernistycznej, zarówno ze względu na gry narracyjne, jak i z powodu odwołań do tematów kultury masowej – klasyczna „love story” zamienia się tu stopniowo w cybernetyczną przygodę z udziałem robotów sterowanych przez KGB… Nic dziwnego, że w podziękowaniach umieszczonych na końcu książki wymienia autor jako inspiratorów zarówno Stanisława Lema, jak i Philipa K. Dicka. Przemysław Czapliński tak wypowiada się o utworach Jerzego Sosnowskiego: „Sosnowski jest erudytą, stylistą i fabulatorem – kimś, kogo naprawdę lubię czytać. Lubię jego odważną staroświeckość, przejawiającą się w ponawianiu starych pytań i we wprowadzaniu obszernych konwersacji do powieści, podoba mi się jego inwencja fabularna i zawijasy stylu. Cenię zaś jego upieranie się przy tym, że książki służą do rozważania rzeczy ważnych. Przy takim podejściu nawet fabuła s.f. (»Apokryf Agłai«) czy powieść o dojrzewaniu (»Wielościan«) mogą stać się rozprawami o duchowości, religii czy sensie istnienia”.

Akademia Muzyczna im. Fryderyka Chopina w Warszawie jest najstarszą i największą uczelnią muzyczną w Polsce, a także jedną z najstarszych w Europie. Zlokalizowany na skarpie wiślanej (przy ulicy Okólnik 2) gmach uczelni powstał według projektu W. Benedeka, S. Niewiadomskiego i W. Strumiłły. Wzniesiono go w latach 1960–1966. W budynku mieszczą się m.in.: Sala Koncertowa, Audytorium im. Szymanowskiego przystosowane do projekcji filmowych, Sala Operowa im. Moniuszki, rektorat, dziekanaty, biblioteka. Uczelnia kształci studentów na wydziałach: Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki, Fortepianu, Klawesynu i Organów, Instrumentalnym, Wokalnym, Edukacji Muzycznej, Reżyserii Dźwięku. Akademia Muzyczna kontynuuje tradycje otwartej z inicjatywy J. Elsnera i W. Bogusławskiego w 1810 roku Szkoły Dramatycznej przy Teatrze Narodowym, kształcącej śpiewaków i aktorów dla sceny operowej. Od tego czasu funkcjonowała pod różnymi nazwami. W 1821 roku szkoła przyjęła nazwę Instytutu Muzyki i Deklamacji, czyli Konserwatorium i stała się częścią Oddziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego. W 1826 roku Instytut został podzielony na dwie jednostki: Szkołę Główną Muzyki (działającą w strukturze Uniwersytetu) oraz szkołę obejmującą kształcenie podstawowe i średnie (Szkoła Dramatyczna i Śpiewu). W latach 1826–1829 studentem Szkoły Głównej był F. Chopin. Po upadku powstania listopadowego w 1831 roku, wraz z rozwiązaniem Uniwersytetu Warszawskiego, Szkoła Główna Muzyki przestała istnieć. Spuściznę po niej przejął w 1861 roku Instytut Muzyczny (jego absolwentami byli m.in.: I.J. Paderewski, M. Karłowicz, Z. Noskowski, L. Różycki, a pedagogami: S. Moniuszko, K. Szymanowski, W. Żeleński). Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości uczelnia została upaństwowiona i otrzymała nazwę Konserwatorium. W okresie okupacji hitlerowskiej oficjalnie działała jako zawodowa szkoła muzyczna. W 1946 roku uczelnia otrzymała nazwę Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej, a w 1962 roku – status akademicki. Pod obecną nazwą działa od 1979 roku. Po wojnie z Akademią Muzyczną związanych było wielu wybitnych muzyków, m.in.: G. Bacewicz, T. Baird, Z. Drzewiecki, T. Szeligowski, J. Ekier.

Anna Kramek-Klicka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *