Jan Kochanowski 1530–1584
Most Zygmunta Augusta

KOCHANOWSKINieubłagana Wisło, próżno wstrząsasz
rogi,
Próżno brzegom gwałt czynisz
i hamujesz drogi;
Nalazł fortel król August, jako cię miał
pożyć,
A ty musisz tę swoje dobrą myśl położyć,
Bo krom wioseł, krom prumów już dziś
suchą nogą
Twój grzbiet nieujeżdżony wszyscy
deptać mogą.

Na most warszewski, 1584

Kochanowski uważany jest za najwybitniejszego przedstawiciela humanistycznej poezji narodowej okresu renesansu, a nawet za największą indywidualność poetycką Polski od czasów średniowiecza po romantyzm. Czesław Miłosz twierdził nawet, że: „Aż do początku XIX wieku najwybitniejszym słowiańskim poetą był niewątpliwie Jan Kochanowski, współczesny francuskiemu poecie Ronsardowi, starszemu odeń o sześć lat. […] Kochanowski wyznaczył rytm całego dalszego rozwoju polskiej poezji. W jego dziele język osiągnął dojrzałość, dzisiaj uważa się go za klasyka polskiego wiersza sylabicznego”. W 1544 roku poeta zapisał się na wydział sztuk wyzwolonych Akademii Krakowskiej i zaczął swoją wędrówkę po uniwersytetach Europy (Królewiec, Padwa). W lipcu 1559 roku powrócił do Polski, związał się z kręgiem możnowładców małopolskich, a za wstawiennictwem biskupa Myszkowskiego trafił na dwór królewski jako dworzanin i sekretarz króla. Po śmierci Zygmunta Augusta wycofał się z polityki, osiadł na wsi, żeniąc się z Dorotą Podlodowską. Tam cieszył się dziećmi i urokami wiejskiego życia. Zmarł nagle na serce w trakcie konwokacji w Lublinie, dokąd przybył na posłuchanie do króla. Urodzony w Sycynie pod Radomiem, zmarły w Lublinie poeta wprowadził Warszawę do polskiej literatury, a uczynił to fraszką „Na most warszewski”. Janusz Pelc, wyjaśniając okoliczności powstania utworu, napisał: „Z perspektywy doświadczeń podwójnego bezkrólewia poeta i dworzanin Zygmunta Augusta wypowiedział także kilka znamiennych refleksji lirycznych o zmarłym królu i jego wieloletnim dziele łączenia poróżnionych w wierze i poglądach poddanych oraz także dwu państw, którymi władał. Refleksje te odnajdujemy w pięciu wierszykach: »Na most warszewski«, czterech pisanych po polsku i jednym łacińskim, chyba najwcześniejszym, ułożonym jeszcze prawdopodobnie za życia króla, sławionego tu (»Foricoenium 84«) jako sprawiedliwego władcy, któremu i poddani, i nawet nieujarzmiona Wisła jest powolna. Cztery wierszyki polskie, z których trzy zamykają »Fraszek Księgi wtóre«, a jeden znalazł się w pośmiertnie wydanych »Fragmentach«, powstały już po zbudowaniu i oddaniu do użytkowania mostu w kwietniu 1573 roku (do czego po śmierci brata wydatnie przyczyniła się Anna Jagiellonka), prawdopodobnie podczas pierwszej elekcji. W wierszach tych, mimo ich żartobliwego przeważnie tonu, uderza fascynacja samą ową ogromną i trudną na owe czasy, choć drewnianą, budowlą oraz hołd pamięci tego, który myśl budowy podniósł, a potem budował i łączył”. Znaczące jest, że pierwszy utwór poświęcony Warszawie to właśnie fraszka Jana Kochanowskiego, bo – jak powiedział Bronisław Nadolski – „Była to dziedzina twórczości, którą Kochanowski uprawiał ze szczególnym zamiłowaniem i w której doszedł do nieprześcignionej doskonałości”. Fraszki pisał zresztą przez całe życie i przed śmiercią przygotował je do druku. Wyszły w Krakowie w 1584 roku w Drukarni Łazarzowej. Poeta w zasadzie sam stworzył odmianę gatunkową fraszki i nadał jej nazwę. Wśród nich są epigramaty, które do rangi literatury podniósł Simonides z Keos (VI wiek p.n.e.), ale są i wiersze liryczne, refleksyjne czy erotyczne. Współtworzywem refleksji zawartej we „Fraszkach” są przeżycia osobiste i zdarzenia rzeczywiste, a także dziedziczone pomysły i motywy literackie. Rozmiłowany w świecie starożytnym i jego kulturze, wprowadził poeta do „Fraszek” wiele przekładów z ulotnej poezji greckiej, anakreontyków. Znalazło się tu także miejsce dla Safony i poezji rzymskiej. Jednocześnie swoim obserwacjom otaczającego go życia dworskiego, miejskiego i wiejskiego poeta nadawał zawsze jakiś estetyczny kształt: żartował, ironizował, dodawał wdzięku. Ukazywał sylwetki przyjaciół i znajomych, których spotykał na dworze królewskim. A kiedy osiadł w Czarnolesie, zamienił się w dobrego gospodarza, wychwalającego uroki życia na wsi. Mówiąc o związkach Kochanowskiego z Warszawą, wspomnieć należy jego „Odprawę posłów greckich”, którą wystawiono na Zamku Ujazdowskim z okazji ślubu Krystyny Radziwiłłówny z Janem Zamoyskim 12 stycznia 1578 roku. Reżyserii przedstawienia podjął się lekarz królewski Wojciech Oczko. Zbudowano specjalną scenę z dekoracjami, a na widowni zasiadł król Stefan Batory i Anna Jagiellonka. Niestety, Kochanowski zachorował i nie mógł przyjechać do Warszawy, ale jego dramat na polecenie Zamoyskiego trafił do druku i tym samym „Odprawa…” stała się pierwszą polską książką drukowaną w Warszawie.

Most Zygmunta Augusta to pierwszy w Warszawie most stały wzniesiony za panowania króla Zygmunta Augusta w latach 1568-1573. Zbudowano go u wylotu wąwozu (późniejszej ulicy Mostowej). Składał się z 22 przęseł, miał ok. 500 m długości i ok. 6 m szerokości. Na podporach z dębowych pali, obitych miedzianą blachą (tzw. jarzmach), oparte były drewniane kratownice o układzie statycznym. Spód konstrukcji podniesiony o 4 m nad średnim poziomem wody pozwalał na swobodny przepływ łodzi i statków. Łączny koszt robót wyniósł ok. 100 tys. dukatów. Całość robót prowadził mistrz Erazm Cziotto (zwany Erazmem z Zakroczymia). Dla ochrony przed pożarem Anna Jagiellonka wzniosła przy moście (na lewym brzegu Wisły) murowaną basztę. W roku 1603 most uległ zniszczeniu podczas wiosennego spływu lodów.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *