Jan Janiczek 1898–1944
Ulica Opaczewska

POLSKA_WALCZACAJa jestem zła ulica. Nie przystępuj
do mnie,
Najeźdźco, który niesiesz śmierć
samolotową!…
Swego bronię miasta twardo
i niezłomnie…
Do walki jestem zawsze skorą
i gotową…
Ja jestem zła ulica!… Stawiam barykady
I pluję armatami, karabinem walę.
Nie przerażą mnie twoich bomb
tonowych grady
I czołgi twe jaszczurcze chwytam wciąż
zuchwale.
Ja jestem zła ulica!…Lecz swe kocham
dzieci,
Których mi co dzień więcej na łonie
umiera,
Gdy kamienic gromnica przy tym jasno
świeci.
Ja jestem zła ulica!… Lecz choć głód
doskwiera,
Nie wpuszczę cię do miasta, gwałcicielu
krwawy!
Ja, pani Opaczewska, bronię dziś
Warszawy!

Ulica Opaczewska, 1941

Jan Janiczek zimą 1939/40 napisał cykl 27 wierszy „Warszawa wrześniowa”. Najbardziej znane są: „Aleja 6 sierpnia”, „Aleje Jerozolimskie”, „Plac Trzech Krzyży”, „Plac Zawiszy Czarnego”, „Ulica Marszałkowska”, „Ulica Sienna”, „Ulica Warecka” oraz właśnie „Ulica Opaczewska”. Wiersze te, napisane pod pseudonimem „Świadek”, kolportowane były w odpisach. Po wojnie drukowane były w prasie („Tygodnik Powszechny”, „Świat”)  oraz weszły w skład licznych antologii, gdzie początkowo mylnie podawano autorstwo. Sprawę wyjaśnił Władysław Bartoszewski. Dwanaście z nich weszło do popularnej w czasie okupacji „Antologii poezji współczesnej” Narcyza Kwiatka, w rzeczywistości zredagowanej przez Janiczka i St. Miklaszewskiego. Druk ten, wydany w Warszawie, zamaskowany był datą 1937, a ukazał się w 1941 roku. Pozostałe wiersze z cyklu „Warszawa wrześniowa” również opisują tragizm stolicy, a najsłynniejszy cytat brzmi: „A jednak w historii są takie chwile, kiedy się pada, lecz się nie poddaje” („Aleje Jerozolimskie”). Cały cykl „Warszawa wrześniowa” został wyróżniony w roku 1942 w konkursie „Biuletynu Informacyjnego” na pamiętnik z oblężenia Warszawy. W mieszkaniu poety przy ulicy Chełmżyńskiej 56 mieściła się przez pewien czas konspiracyjna mała drukarnia, na której odbijano także inne utwory i artykuły. W pierwszych dniach powstania 1944 roku Janiczek wydał kilka numerów pisma „Świstak”. Autor „Ulicy Opaczewskiej” zmarł wywieziony do obozu w Gross-Rosen 4 grudnia 1944 roku. „Bohaterska obrona stolicy stała się też od razu natchnieniem dziesiątków poetów. Ich utwory były powszechnie czytane przez mieszkańców stolicy, tak obojętnych zazwyczaj na urok słowa poetyckiego. Pisywane ręcznie lub na maszynie, powielane w osobnych zeszycikach, drukowane w czasopismach konspiracyjnych, a od czasu do czasu i w specjalnych antologiach, wciskały się one do wszystkich mieszkań i wszędzie rozpalały chęć oporu przeciw najezdnikowi, a równocześnie budziły coraz większą dumę, że jest się warszawiakiem” – pisał Janusz W. Gomulicki. „Ta poezja szorstka, często zgrzebna, czasem prostacka, lekceważąca wymyślność, nawet poprawność poetyckiego kształtu, jest bezwzględnie prawdomówna. Daje świadectwo prawdzie rozgromu i prawdzie zaiste nieludzkiego prześladowania. Nie na darmo szereg wierszy podpisano imieniem »Świadek«” – tak napisał o wierszach Janiczka w przedmowie do wydania w Glasgow w 1942 roku Tymon Terlecki. Dziś utwory te są pięknym świadectwem zaangażowania, patriotyzmu i ukochania stolicy; tylko niektóre z nich świadczą o wysokim poziomie warsztatu artystycznego autora – wiersze Jana Janiczka oparły się czasowi ze względu na tematykę, a nie „jakość”.

Ulica Opaczewska – długa ulica na Ochocie, biegnie od ulicy Grójeckiej w kierunku zachodnim do Alej Jerozolimskich. W okresie międzywojennym zaczynała się od ulicy Pasteura i prowadziła aż do granic miasta. Obecnie część dawnej Opaczewskiej została zamieniona na Banacha. Przed wojną reprezentacyjnym budynkiem na ulicy z wiersza Janiczka był gmach Wolnej Wszechnicy Polskiej – prywatnej uczelni akademickiej, wybudowanej w 1928 roku. We wrześniu 1939 roku Opaczewska była widownią wyjątkowo zaciekłych walk, w których obok żołnierzy brali udział okoliczni mieszkańcy. Jak pisze Małgorzata Baranowska: „»Zła ulica« Opaczewska walczyła z całym oddaniem i nieprzyjaciel poniósł tu duże straty. Dzisiaj w miejscu tej walki, u zbiegu Grójeckiej i Opaczewskiej, przy torowisku tramwajowym znajduje się oryginalny pomnik w kształcie daty”.

Krystyna Budzianowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *