Jan Andrzej Morsztyn 1613–1693
Kolumna Zygmunta

morsztyn-pAle stój! Widzisz te rosłe marmury,
Ten słup, chęcińskiej znaczną dziurę
góry,
Ten napis i ten posąg, nieczłowieczem
Wzrostem monarchy, stąd z krzyżem,
stąd z mieczem?
Syn to Trzeciemu wielki Zygmuntowi
Wystawił, sprzeczny chlubnemu
Rzymowi;
A sam swym dziełom, na które się
wścieka
zazdrość, pamiątki jeszcze czeka.

Posyłając wiersze Jego Mości Panu
Marszałkowi Wielkiemu Koronnemu, 1830

Morsztyn, syn zamożnego ziemianina, związany był z Warszawą jako dworzanin królewski. Swoją karierę na dworze królewskim zawdzięczał protekcji Jerzego Lubomirskiego. Najpierw otrzymał tytuł dworzanina pokojowego Jana Kazimierza, a potem sekretarza. Z czasem stał się jednym z najbardziej wpływowych ludzi w Rzeczypospolitej. Za panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego optował za porozumieniem z Francją, potem także wbrew królowi Sobieskiemu. Oskarżony o zdradę stanu, uszedł z Polski i zamieszkał we Francji, gdzie zmarł w Paryżu. Dwór Morsztyna w Warszawie, projektu Tylmana z Gameren, został postawiony na miejscu dawnych wałów Zygmuntowskich, tam, gdzie dziś znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza. Posłużył potem za podstawę pałacu Saskiego. Morsztyn nie wydrukował żadnego ze swoich wierszy. Zaczęto je wydawać z rękopisów w XIX wieku. Wiersz „Posyłając wiersze Jego Mości Panu Marszałkowi Wielkiemu Koronnemu” ukazał się w 1830 roku w „Czasopiśmie Naukowym Księgozbioru Publicznego im. Ossolińskich” (zeszyt III, s. 67–70). Pierwsze, oparte na krytycznym zestawieniu wszystkich dostępnych dziś wersji rękopiśmiennych, wydanie miało miejsce w 1971 roku (wydanie L. Kukulskiego). Wiktor Weintraub napisał: „Wyjątkowym też zjawiskiem w polskiej poezji barokowej jest Morsztyna wiersz o Warszawie, którym dedykował Jerzemu Lubomirskiemu drugą księgę »Lutni« i który nazwał »Posyłając wiersze Jego Mości Panu Marszałkowi Wielkiemu Koronnemu«. Poucza tam autor swoje wiersze, jak mają poruszać się po Warszawie, aby trafić do rezydencji Lubomirskiego na Rynku Starego Miasta. Prawda, już w 1643 r. ukazał się Adama Jarzębskiego obszerny przewodnik po stolicy, »Gościniec, abo opisanie Warszawy«, ale z poezją przewodnik ten, arcyciekawy dla swych obyczajowo- historycznych informacji, tyle tylko ma wspólnego, że jest pisany wierszem. Zaś utwór Morsztyna to zgrabna, dowcipna, z werwą napisana ewokacja siedemnastowiecznej Warszawy. Jest to jednak Warszawa wyłącznie pałaców magnackich, kościołów i klasztorów. Najwyraźniej Morsztyn uważał, iż poezji jego nie wypada zadawać się z warszawskim mieszczaństwem”. Morsztyn oprowadza czytelnika po Warszawie drugiej połowy XVII wieku. Droga do Lubomirskiego prowadzi od Ujazdowa i znajdującego się tam pałacu. Idąc Krakowskim Przedmieściem, mijamy „zwyciężną kaplicę”, czyli kaplicę wzniesioną na pamiątkę trzymania w niewoli carów Szujskich (u zbiegu Nowego Światu i Krakowskiego Przedmieścia), następnie Pałac Kazimierzowski, „słupek” (szubienicę) – w okolicach dzisiejszej ulicy Mazowieckiej; w zachodniej części Krakowskiego Przedmieścia mijamy kościół i klasztor pod wezwaniem św. Teresy, pałac Jerzego Ossolińskiego, dalej pałac hetmana Stanisława Koniecpolskiego (Pałac Namiestnikowski), kościół Karmelitów i pałac Kazanowskich. Przechodzimy obok klasztoru i kościoła Bernardynów oraz kościoła i klasztoru Bernardynek. Na rogu Podwala i Senatorskiej mijamy pałac Sapiehów i przechodzimy przez Bramę Krakowską. Teraz możemy podziwiać kolumnę Zygmunta. Następnie Morsztynprzewodnik zabrania nam skręcić w prawo (nie chce, abyśmy dotarli do Zamku – bo „sejmy tu łamią, przerabiają prawo”), ani w lewo (chyba że chcielibyśmy zwiedzić kościół św. Marcina przy ul. Piwnej). Mamy natomiast kierować się na katedrę św. Jana i konwent jezuitów przy kościele NMP Łaskawej, by w „marszałkowskiej gospodzie”, czyli w kamienicy „Jerzego Muzyka” w Rynku Starego Miasta (dziś nr 8), zobaczyć się z Lubomirskim.

Kolumna Zygmunta znajduje się na placu Zamkowym i jest najstarszym pomnikiem świeckim w Warszawie. Wzniesiona została w 1644 roku przez Władysława IV ku czci ojca, Zygmunta III Wazy. Projektantem architektonicznym części pomnika był Constantino Tencalla, usytuowania przestrzennego – Augustyn Locci (starszy), postać Zygmunta modelował Clemente Molli, a w brązie odlał ją Daniel Tym. Początkowo kolumna usytuowana była na placyku kończącym Krakowskie Przedmieście. Jej tło stanowiła Brama Krakowska i zabudowania zamkowe dziedzińca przedniego. Barokowy charakter kolumny podkreślała jej kolorystyka – posąg był złocony, a część architektoniczną wykonano z czarnego i czerwonego marmuru. We wrześniu 1944 roku Niemcy zwalili kolumnę na bruk, strzaskali jej trzon, króla pozbawili ręki, szabli i krzyża. Odbudowano ją w roku 1949 z zastosowaniem zachowanych elementów (posąg Zygmunta). Konserwację posągu przeprowadzono w pracowni Braci Łopieńskich. Nowy trzon kolumny wykuto ze strzegomskiego granitu. Projekt odbudowy wykonał S. Żaryn, a pracami kierował S. Hempel.

Paweł Cieliczko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *