Henryk Sienkiewicz 1846–1916
Pałac Kazanowskich

sienkiewicz-pTak i obecnie znalazł się [Zagłoba – przyp. autora] pod bramą pałacu Kazanowskich, a raczej w piekle, które pod ową bramą wrzało straszliwie, zatem wśród wiru, gorąca, tłoku, gradu kul, ognia, dymu, jęków ludzkich i krzyków. Tysiące siekier, oskardów, ratyszcz, waliło w bramę; tysiące ramion męskich parło i targało ją wściekle; jedni padali jakoby piorunami rażeni, drudzy pchali się na ich miejsce, deptali po ich trupach i dobijali się do wnętrza, jakby umyślnie szukając śmierci. Nikt nigdy nie widział i nie pamiętał uporczywszej obrony, ale i uporczywszego szturmowania.

Potop, 1886

Henryk Sienkiewicz związany był z Warszawą od 1855 roku. W stolicy ukończył gimnazjum, studiował w Szkole Głównej. Jako dziennikarz związany był z warszawską prasą. W swoich artykułach dokumentował życie obyczajowe, kulturalne i towarzyskie miasta. Najdłużej mieszkał przy ulicy Oboźnej 8. Poświęcona mu tablica pamiątkowa znajduje się na ścianie gmachu Uniwersytetu Warszawskiego przy Krakowskim Przedmieściu 26/28. O związkach twórczości Sienkiewicza z Warszawą napisał osobną pracę Julian Krzyżanowski („Sienkiewicz a Warszawa”). Warszawa pojawia się w każdej części „Trylogii”. W „Ogniem i mieczem” w relacji o nieporozumieniach między szlachcicami związanych z wyborem nowego króla. W „Potopie” miasto wprowadza Wołodyjowski, który w długie zimowe wieczory opowiada w Pacunelach o cudach oglądanych w Zamku Królewskim. Natomiast podróż Kmicica z Litwy do Częstochowy przynosi obraz zrujnowanego miasta pełnego szwedzkich żołnierzy i różnego rodzaju najemników. Najwięcej miejsca poświęcił Sienkiewicz Warszawie w rozdziałach przedstawiających jej zdobycie i pogrom Szwedów. W „Panu Wołodyjowskim” autor opowiada o życiu stolicy podczas bezkrólewia i elekcji Michała Korybuta. Na Zamku Królewskim Ketling oświadcza się Krzysi, a sercowe perypetie Ketlinga i Wołodyjowskiego rozgrywają się w dworku na Mokotowie. Opisane przez Sienkiewicza walki na Krakowskim Przedmieściu zniszczyły ulicę: z 50 domów na dawnym Rynku Przedmiejskm ocalały tylko 4; przy Drodze ku św. Krzyżowi z 50 budowli pozostało kilkanaście. Wszystkie pałace zostały przez Szwedów zdewastowane, a dwory spalone. Zniszczony został również pałac Kazanowskich, przed którego bramą znalazł się Zagłoba. Odbudowa Krakowskiego Przedmieścia trwała ok. 10 lat. Ciekawa historia pałacu wiąże się z wdową po Adamie Kazanowskim, Elżbietą (Słupszczanką). Jej drugim mężem został Hieronim Radziejowski, który w ten sposób wszedł w posiadanie pałacu. Małżeństwu sprzyjał król Jan Kazimierz, ale – podobno – jeszcze bardziej sprzyjał samej pięknej Elżbiecie, która odwzajemniała jego względy. Radziejowski domyślał się sprawy, ale dopóki nie kolidowało to z jego polityczną karierą, przymykał oko. Potem jednak niezadowolona z małżeństwa Elżbieta zażądała rozwodu. Radziejowski obawiał się, że król wyrazi na to zgodę, a nie chciał utracić fortuny Kazanowskich. Sytuacja zaogniła się, gdy Słuszka, brat Elżbiety, zajął dwór Radziejowskiego 29 grudnia 1651 roku. Podkanclerzy postanowił wypędzić szwagra i uderzył na dwór. Król, który tylko czekał na pretekst, by pozbyć się Radziejowskiego, skazał go na śmierć, infamię i konfiskatę dóbr. Radziejowski-banita, pragnąc odzyskać utracone wpływy, mszcząc się za doznane krzywdy, namówił króla szwedzkiego do wojny z Rzeczpospolitą. W czasie tej wojny zniszczony został pałac Kazanowskich, który przez czas jakiś należał do Radziejowskiego. Dokładny opis pałacu odnajdziemy w poemacie Adama Jarzębskiego z 1643 roku. „W obszernym opisie ukazuje autor »Gościńca « wielkopańską siedzibę, która nie tylko zaspokajała ambicje właściciela w zakresie reprezentacji, ale również zaspokajała bezpieczeństwo i wygodę. Teren od Krakowskiego Przedmieścia i z dwu boków prostopadłych otaczała fosa, częściowo obmurowana. Ogród spadał tarasami do Wisły. Czterokondygnacjowy pałac wzniesiony był na planie prostokąta, z dwoma wyższymi od korpusu ryzalitami nakrytymi namiotowymi dachami z miedzianej blachy, zdobionymi złoconymi gałkami i powietrznikami. Od Krakowskiego Przedmieścia oddzielał go dziedziniec uformowany bocznymi zabudowaniami. Od strony skarpy wiślanej wzdłuż całej elewacji biegł taras” (M. Lewicka, B. Szymanowska).

Pałac Kazanowskich należał do Adama Kazanowskiego, kasztelana sandomierskiego (od 1637 roku), marszałka nadwornego koronnego (od 1642), zaufanego przyjaciela króla Władysława IV Wazy. Znajdował się na Krakowskim Przedmieściu (dziś nr 62). Zaprojektował go prawdopodobnie Constantino Tencalla w pierwszej połowie XVII wieku, rozbudowując w latach 1637–1643 dwór Bobolich. W czasie walk ze Szwedami na Krakowskim Przedmieściu pałac został zniszczony. Jego część odbudowali Lubomirscy (obok figury Matki Boskiej Pasławskiej, którą postawił król Sobieski) i umieścili w nim klasztor Karmelitanek z kościółkiem św. Teresy. W roku 1819 klasztor został przebudowany przez Antonio Corazziego (z salą teatralną) i znalazło w nim swą siedzibę Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności. Na fasadzie budynku umieszczono napis: „Res Sacra Miser”. W latach 1829–1833 mieścił się tu Teatr Rozmaitości. W czasie II wojny światowej budynek został zburzony. Odbudowany w latach 1960–1961 mieści obecnie Dom Pomocy Społecznej dla Dorosłych.

Katarzyna Wigurska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *