Helena Boguszewska, 1883–1978 – Ulica Grochowska

boguszewska-pSiedzimy obie na brzegu chodnika, przy zbiegu Grochowskiej i Krypskiej, nosami zwrócone do czekoladowego podmiejskiego parkanu, bo środkiem jezdni przejeżdżają od czasu do czasu wozy asenizacyjne, morowe powietrze przedmieścia. Jest około pół do drugiej w nocy, ani ciemno, ani jasno, bardzo ciepło i w przerwach między temi wozami letnio i przyjemnie. Grochowska wygląda szeroko i dudnią po niej wozy na ranny targ, pełne i próżne, od razu poznać po turkocie, bo w pełnych przeważa głuche dudnienie, a w pustych klaskanie kopyt po kocich łbach bruku.

Furmanką na targ, 1934

Obrazek Heleny Boguszewskiej „Furmanką na targ” pochodzi z rozdziału „Podróże po Warszawie” z tomu „Przedmieście”, wydanego w roku 1934. W tomie znalazły się utwory autorów działających w Zespole Literackim „Przedmieście”, a więc – obok Boguszewskiej i jej męża, Jerzego Kornackiego – także Zofii Nałkowskiej, Gustawa Morcinka, Kazimiery Muszałówny i innych. Zespół Literacki „Przedmieście” powstał w 1933 roku z inicjatywy Boguszewskiej i Kornackiego. Postulował dokumentarny opis środowisk robotniczych, szczególnie zaś – zgodnie z nazwą – miejskich przedmieść. Warszawskie szkice Heleny Boguszewskiej przedstawiają m.in. dworzec, jadący przez Grochów tramwaj, a także bazar Kercelak, nazywany przez autorkę „bijącym sercem Woli”. W obrazku „Furmanką na targ” narratorka towarzyszy pani Urbańskiej, która nocą rusza z Grochowa na targ na Ochocie, by tanio kupić towar do swego warzywniaka. Realia stołecznych przedmieść znajdziemy też w następujących książkach Boguszewskiej: „Ci ludzie” oraz „Jadą wozy z cegłą” (napisana wspólnie z Kornackim). W centrum Warszawy toczy się akcja najbardziej znanej powieści psychologicznej autorki pt. „Całe życie Sabiny”. Halina Krahelska w przedmowie do tomu „Przedmieście” deklarowała: „Dzieło swe buduje Zespół na nowych założeniach metodologicznych, obcych dotąd w świecie literatury pięknej: – wyrzeka się fantazjowania na tematy życia, uznaje obserwację bezpośrednią, rzetelną, wnikliwą i pracowitą za zasadniczy element swej pracy artystycznej”. Jan Detko tak oceniał warszawskie obrazki z tomu „Przedmieście”: „Swą tematyką, jak i sposobem prezentacji rzeczywistości miejskiej bliskie są tradycji naturalistycznej oraz szkicowi fizjologicznemu. […] Dominuje opis, wstawki fabularne uszczegółowiają jedynie w formie obrazowej charakterystyczne momenty zjawiska. Są to typowe »fizjologie«. Formę osobliwą »fizjologii« stanowią miniaturowe opowiadania Heleny Boguszewskiej, zamieszczone w tym tomie. Klasycznym przykładem tego rodzaju jest opowiadanie »Furmanką na targ«. Jest to znakomity obrazek ukazujący nocne targowisko […] zaopatrujące drobne przekupki, podmiejskich handlarzy w zieleninę. W szkicowym ujęciu oddana została atmosfera handlu, nocne przejazdy przez Warszawę, oczekiwanie drobnego zarobku”.
Kazimierz Ptak pisał: „Autorzy przedstawiali najchętniej i »con amore« peryferie ówczesnej Warszawy, ciasne, stłoczone dzielnice biedoty. Bohaterami tych opowiadań są najczęściej postaci z lumpenproletariatu. Dla Boguszewskiej i Kornackiego odtworzenie rzeczywistości przedmiejskiej było równoznaczne z odtworzeniem życia wielkiego miasta. Tu bowiem, na przedmieściu zbiegły się wszystkie problemy współczesności: kryzys, bezrobocie, nędza”.

Ulica Grochowska biegnie od zbiegu ulic Zamoyskiego i Lubelskiej do zbiegu Płowieckiej z Jordanowską. Jest to dawna droga, a od 1823 roku trakt szosowy w kierunku Terespola, Brześcia i Lublina. W roku 1825 dla upamiętnienia budowy traktu wzniesiono pomnik zwany Pomnikiem Pracy lub popularnie Żelaznym Słupem. Trakt (inaczej: Szosa Brzeska) był pierwszą na ziemiach polskich drogą bitą. W roku 1831 to właśnie tędy maszerowały wojska biorące udział w bitwie pod Wawrem i Grochowem. Nazwa ulicy Grochowskiej pochodzi od znajdującej się na tych terenach wsi Grochów. W pierwszej połowie XIX wieku zabudowę ulicy stanowiły drewniane domy, karczma i dworek, należący niegdyś do prymasa Michała Jerzego Poniatowskiego. Wkrótce stanęły tu zakłady przemysłu spożywczego i chemicznego, a pod koniec wieku kamieniczki. W roku 1900 wybudowano Instytut Weterynaryjny, przy którym znajdował się targ koni i bydła. W tym samym roku ruszyła kolejka wąskotorowa do Wawra. W roku 1924 poprowadzono tory tramwajowe w kierunku Gocławka, a w latach 1934-1935 ulicę pokryto kostką granitową. W okresie międzywojennym powstały tu także kolejne fabryki. W czasie wojny Grochowska nie uległa większym zniszczeniom. W latach 50. wybudowano szereg domów mieszkalnych i zlikwidowano kolejkę. W latach 1960–1961 ulicę poszerzono, przesuwając jedną z zabytkowych rogatek.

Małgorzata Büthner-Zawadzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *