Ewa Szelburg-Zarembina 1899–1986
Zamek Ostrogskich

szelburg-p[…] młody śmiałek bez zbytniej mitręgi wydostał się ze Starego Miasta. […] Kierował się ku gruntom zwanym z dawna „Bożym Darem”, a także – że po wyzbyciu się ich przez księcia Bolesława Mazowieckiego do ordynacji książąt Ostrogskich należały – po prostu: Ordynackiem. Na tym Ordynackiem stał właśnie ów gmach, według opowieści kryjący pod sobą w zaklętych lochach i pieczarach Złotą Kaczkę. […] Od strony spadzistej i głębokiej jak wąwóz ulicy Tamki, wzdłuż boku której ciurkał prędki i kręty strumyk, spływający do niedalekiej Wisły wznosiły się wysoko olbrzymie podmurowania, wynoszące ów pałac do poziomu panoszącego się obok wzgórza.

Złota Kaczka, 1938

„Legendy Warszawy” ukazały się w roku 1938 nakładem towarzystwa Bibliofilów Polskich z przedmową Stanisława Piotra Koczorowskiego, później Gebethner i Wolff ponownie wydają książkę, opatrzoną ilustracjami Stefana Mrożewskiego. Niektóre z tekstów zawarte w tym zbiorze ukazały się poprzednio w prasie, jednak dla „Złotej Kaczki” to pierwsza publiczna prezentacja. Autorka opowiada legendę o zaklętej w złotą kaczkę księżniczce, która odbywa pokutę w lochach pałacu wznoszącego się nad Tamką, popularnie zwanego Pałacem Ordynackim. Dzielny wojak z Czwartaków, zabijaka jakich mało, po trudnej wędrówce w podziemiach zamku próbował uwolnić księżniczkę, wykonując jej polecenie: w ciągu jednej doby wydać tylko na swoje potrzeby sto dukatów. I kiedy był już bliski sukcesu – niemal wszystko przehulał – nie oparł się przed wsparciem drobnym groszem ślepego żebraka. Ten datek na zawsze pozbawił księżniczkę możliwości odzyskania ludzkiej postaci, a wojaka nauczył, że dobry uczynek jest więcej wart niż nieprzeliczone skarby. Adam Klimowicz, systematyzując utwory Ewy Szelburg-Zarembiny, „Legendy Warszawy” traktuje jako utwór adresowany do dorosłych. W przeciwieństwie do dzieci, są oni w stanie odczytać zupełnie inne, głębsze warstwy utworu, służące autorce do wyrażania bardzo różnych treści: egoizm nie służy człowiekowi; współczucie tkwi w każdym z nas; pieniądze szczęścia nie dają; spokojne sumienie jest czymś najwartościowszym, co posiadamy – oto nauki płynące z tej legendy. I mimo upływu czasu są to nauki ciągle aktualne. Najsłynniejszą wersją „Złotej kaczki” oraz innych zamieszczonych w tym tomiku legend warszawskich (np. „O bazyliszku”, „O Kościele Panny Marii”, „O Chrystusie Cudownym u Fary”) są jednak utwory, które wyszły spod pióra Artura Oppmana. „Legendy Warszawy” Ewy Szelburg- -Zarembiny są mało popularne i trudno je odnaleźć w bibliotekach czy księgarniach, w przeciwieństwie do licznych książek dla dzieci jej autorstwa

.

Zamek Ostrogskich to niesłuszna nazwa istniejącego dziś pałacu Gnińskich przy ulicy Tamka 41. Nazwa ta łączy się z posiadaczem tych gruntów w XVI wieku, kasztelanem krakowskim, księciem Januszem Ostrogskim. Od 1681 roku grunty należały do rodziny Gnińskich, a Jan – podkanclerzy koronny – zamierzał wybudować tu siedzibę rodzinną, której projekt zamówił u Tylmana z Gameren. Ze względu na wysokie koszty robót ziemnych projekt okrojono i został zrealizowany w formie pojedynczego budynku wzniesionego na wysokim tarasie w stylu klasycyzującego baroku. Budynek ten mocno górował nad niską zabudową Powiśla i od razu stał się ważnym akcentem nadwiślańskiej panoramy Warszawy. Nazwa Pałac Ordynacki pochodzi z okresu władania nim przez rodzinę Zamoyskich – w XVIII wieku. Losy pałacu były różne: mieściły się tu m.in. koszary, szpital wojskowy oraz Konserwatorium Muzyczne, w którym wykładali Stanisław Moniuszko i Ignacy Paderewski. W czasie II wojny światowej całkowicie został zrujnowany, a po odbudowie od 1955 roku pełni rolę siedziby Towarzystwa im. Fryderyka Chopina. Obok pałacu znajduje się rzeźba przedstawiająca Złotą Kaczkę.

Krystyna Budzianowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *