Andrzej Trzebiński 1922–1943
Agrykola

POLSKA_WALCZACApóźniej, późnym wieczorem, po ani i innych interesach wyciągnąłem ją w agrykolę. ciemny pas ulicy po wyspiańsku wygięty i pastelowy, jak te widoki na kopiec kościuszki. noc jasna od śniegu! później te drzewa nagie i dzikie, i znowu biel, biel trochę niebieskawa i trochę szara – nieba warszawskiego. zaczęliśmy sobie przypominać: wyspiański umieścił tu noc listopadową, żeromski tu – pod belweder kazał maszerować pochodowi i cezaremu baryce, później w ludziach bezdomnych daje pejzaż łazienek… psiakrew, czułem się wzruszony. Pod pomnikiem, tu właśnie, pod tym pomnikiem i nad tym stawem – stali nabielak, goszczyński… mochnackiego nie było tutaj… ale nie mniej są to już peryferie mochnackiego… historia to jest rzecz żywa, u diabła, i ściska za gardło, kiedy się o tym wszystkim myśli.

Pamiętnik, 1972

Pierwsza edycja „Pamiętnika” miała miejsce w tomie „Kwiaty z drzew zakazanych. Proza w opracowaniu i ze wstępem Zdzisława Jastrzębskiego” w 1972 roku. W 2001 Paweł Rodak podjął się kolejnego wydania, które obejmuje dwie części zapisków Trzebińskiego: od 15 grudnia 1941 do 1942 oraz od maja 1943 do października 1944. Notatki z lat przedwojennych spłonęły w czasie powstania. Charakterystyczną cechą pierwszej części „Pamiętnika” jest brak jakichkolwiek wielkich liter, w czym można upatrywać wpływu tradycji awangardowych. Z kart „Pamiętnika” wyłania się obraz dwudziestolatka zajętego roztrząsaniem teorii poezji, twórczości Juliana Przybosia, spierającego się z Miłoszem, piszącego powieść i rozprawy krytyczne. Wydaje się, że Trzebiński, w tak ciężkich warunkach życiowych, nie chce uronić ani chwili, którą mógłby poświęcić na studiowanie lub pisanie. Konspiracyjne życie wiązało się również z licznymi zmianami mieszkania – pisarz przeprowadzał się ponad trzydzieści razy. Dlatego też bardziej stałym miejscem jego pobytu była czytelnia na ulicy Koszykowej oraz park Agrykola. Można było go spotkać spacerującego wśród drzew z książką oraz dziennikiem w ręku lub studiującego opasłe tomy na jednej z ławek. Paweł Rodak zwraca uwagę na bardzo ciekawy element „Pamiętnika”: „To znaczące, że w okupacyjnym dzienniku Trzebińskiego nie ma w ogóle zapisów portretujących okupanta, nie występują tu nawet słowa »Niemiec« czy »hitlerowiec«. Nie tłumaczą tego jednak do końca względy konspiracyjne. Istotniejsza bowiem od walki z zewnętrznym wrogiem jest tu walka, dokonująca się w samym piszącym – walka z własną słabością, bezczynnością, strachem. Dla Trzebińskiego wojna to nie tylko starcie potęg militarnych i politycznych, ale ścieranie się ze sobą sił we wnętrzu człowieka”. Tadeusz Borowski wspomina, że Trzebiński „chodził wiecznie głodny i niewyspany. Nie miał porządnych butów. Nosił drewniaki. Ubranie miał jeszcze to z licealnej, ciasne, krótkie i wysłużone. Słynne były jego nogawki, sięgające do pół łydki. Rzucał się wszędzie w oczy. Kto go raz widział, pamiętał na zawsze”. Wygląd zewnętrzny tego pucołowatego, przystojnego chłopca w za małym ubraniu nie zdradzał jego bystrej inteligencji oraz wszechstronnego talentu – był bowiem poetą, publicystą, twórcą dramatu „Aby podnieść różę…”, autorem niedokończonej powieści „Kwiaty z drzew zakazanych”, redaktorem pisma „Sztuka i Naród”, krytykiem literackim i świetnym dyskutantem. O niezwykle ciekawej dyskusji między Czesławem Miłoszem a Andrzejem Trzebińskim, jej tle oraz wartości merytorycznej pisze Aleksander Kopiński w książce „Ludzie z charakterami. O okupacyjnym sporze Czesława Miłosza i Andrzeja Trzebińskiego”.

Agrykola – park w Śródmieściu, położony między ulicą Agrykola a Myśliwiecką oraz Trasą Łazienkowską, obecnie tzw. Łazienki Północne. Nazwa pochodzi od budowniczego drogi dojazdowej do Łazienek, K. L. Agricoli, którego imieniem nazwano ulicę, a później cały park. Na znajdującym się tam moście kamiennym nad kanałem z inicjatywy króla Stanisława Augusta w 1788 roku ustawiono pomnik Jana III Sobieskiego, dłuta F. Pincka. Pomnik był wzorowany na barokowym stiukowym posągu Jana III w Wilanowie. Aby móc go ustawić, musiano poszerzyć most o dwa przęsła. 29 listopada 1830 roku zgromadzili się tutaj powstańcy, a do nich dołączyli belwederczycy po nieudanym zamachu na księcia Konstantego, a następnie ruszyli pod Arsenał. Pomnik, który całą wojnę pozostał na swoim miejscu, odrestaurowano w 1945 roku. Ulica Agrykola jest niezabudowana i wyłączona z ruchu drogowego. Do dziś oświetlają ją zabytkowe latarnie gazowe, tak nieliczne w Warszawie.

Agnieszka Kramkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *