Adam Ważyk 1905–1982
Kościół Wszystkich Świętych i plac Grzybowski

WAZYKPrzed kościołem Wszystkich Świętych
chłodne oko południa
skwer jak serce jałowy pachniał choiną
zapachem choin owiał mnie
osiemnasty grudnia
wyrósł mi na ramieniu i głowę owinął
nikomu pod krzakiem ramion cienia
nie daję
jak Bóg nie da przypadków których już
nikt z nas nie pragnie
Stojąc
patrz na tramwaje
długo są w drodze i przychodzą nagle
W ten dzień chłodniejszy i głębszy niż
studnia
ze mnie cisza wylała jak rzeka na brzeg
Chwalę powszedni dzień osiemnastego
grudnia
dojrzewam w jego uśmiechu
i rozumiem śnieg […]

Skwer, 1926

Wiersz „Skwer” pochodzi z tomiku poetyckiego Adama Ważyka pt. „Oczy i usta” wydanego w 1926 roku. Po opublikowaniu tego tomiku poeta zamilkł jako twórca na długie lata. „Skwer” nie odstaje od poetyki, która charakteryzuje twórczość poetycką Adama Ważyka. Jest ona trudna do uchwycenia, ponieważ poeta nie przynależał do żadnej grupy, a jego twórczość nosi znamiona oryginalności. Ważyk oscylował pomiędzy futuryzmem i Awangardą Krakowską, jednak jego twórczości do żadnej z tych grup zakwalifikować nie sposób. Jerzy Kwiatkowski pisze: „Istota Ważykowskiego nowatorstwa polegała na umiarkowanym asocjacjonizmie, organizowanym według zasad jukstapozycji: luźno zestawianych obok siebie zdań ewokujących różne plany rzeczywistości i według mechanizmów pamięci, mieszającej ze sobą zdarzenia z różnych czasów. Poetyka ta nie miała znamion ani przebojowego rewolucjonizmu poetyckiego, ani oryginalnej, wszechstronnie przemyślanej struktury. Toteż w swoim czasie nie zwróciła na siebie baczniejszej uwagi. Otwarta i elastyczna, dobrze jednak znosiła próby czasu i odegrała pewną rolę w kształtowaniu się poezji zarówno lat trzydziestych, jak okresu po 1956 roku”. Adam Ważyk nazywał swoją twórczość poezją kubistyczną. Jak pisze Jacek Trznadel, poezja ta wyraża „przekonanie, że wizja tradycyjnego malarstwa i poezji nie odpowiada prawdziwemu postrzeganiu, jego realnemu przebiegowi, ale jest skonstruowana »ex post«. Zaciera to nie tylko charakter poznania, ale i cechy przedmiotów”. W tej poezji właśnie ogląd, nieuprzedzone patrzenie jest wartością podstawową. Bohater „Skweru” ogląda i opisuje plac Grzybowski z wielką dokładnością. Dlatego Tadeusz Brzozowski napisze: „»Skwer« zaleca się jako niemal dziennikowy zapisek pewnego automatycznego wydarzenia osobistego (konkretne i dokładne oznaczenia czasoprzestrzenne: kościół Wszystkich Świętych, 18 grudnia)”. Ważyk jednak zrezygnuje z takiego sposobu pisania. W 1934 roku poeta przygotuje autorski wybór „Wiersze zebrane”. W tym zbiorze wiersz „Skwer” zaczyna się słowami „Na wystudzonym placu oko południa”. Zniknęła także dokładna data. Widać zatem, że poezja Ważyka jest skomplikowana i wieloaspektowa. Można na nią patrzeć z wielu perspektyw. Mamy więc do czynienia z tekstem awangardowym, który wyłamuje się wszelkim próbom zaszeregowania go w ramy jakiegoś nurtu, definicji czy metody artystycznej, ponieważ Adam Ważyk, urodzony 17 listopada 1905 roku, debiutował w okresie, gdy wygasał w Polsce futuryzm, a Awangarda Krakowska dopiero się rodziła. W czasie nauki w warszawskim liceum wysłał próbkę swej poezji do „Skamandra” – Julian Tuwim uznał go za utalentowanego i w 1922 roku Adam Ważyk zadebiutował na łamach pisma. Ważyk był w kręgu oddziaływań awangardy poetyckiej. W latach 1924–1925 był redaktorem „Almanachu Nowej Sztuki”. Od 1927 roku współpracował ze „Zwrotnicą”. W 1941 roku został zesłany w głąb ZSRR. Następnie służył w Pierwszej Armii Wojska Polskiego. W 1955 roku opublikował „Poemat dla dorosłych”, wiersz, który wieścił koniec socrealizmu w Polsce. W 1957 roku wystąpił z PZPR na znak protestu przeciw ograniczaniu wolności słowa. Zmarł w Warszawie w 1982 roku.

Kościół Wszystkich Świętych i plac Grzybowski to miejsca upamiętnione w wierszu „Skwer”. Plac ten był pierwotnie rozstajami dróg, a od 1650 roku był to rynek targowy jurydyki Grzybów. W 1656 roku większość zabudowań została zniszczona przez Szwedów. W 1820 roku plac obudowano klasycystycznymi kamienicami. W latach 1861–1892 zbudowano tu neorenesansowy kościół według projektu Henryka Marconiego. W głównym ołtarzu oglądać można obraz Travisaniego, zaś w nawach bocznych obrazy Henryka Siemiradzkiego i Wojciecha Gersona. Jest to jeden z największych kościołów Warszawy. W 1905 roku na schodach tego kościoła padły pierwsze ofiary. W czasie II wojny światowej został poważnie uszkodzony. W 1979 roku dobudowano trzecią wieżę. W czerwcu 1987 miała tu miejsce inauguracja II Kongresu Eucharystycznego z udziałem papieża Jana Pawła II.

Paweł Stangret

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *